Radović (na szczęście) bez operacji. Zagra jeszcze w lipcu

Autor wpisu: 3 lipca 2017 11:55

Wreszcie jakieś dobre wieści dla fanów Legii. Miroslav Radović szczęśliwie wrócił do Warszawy i będzie trenował z kolegami z zespołu. Diagnoza, która przywiózł z Belgradu, jest pocieszająca. Nie będzie potrzebna operacja kolana. Dzięki temu Rado może wrócić do gry jeszcze w lipcu.

Radović to jeden z tych piłkarzy, którego najbliższe miesiące w Legii były bardzo niepewne. Ale nie dlatego, że piłkarz się gdzieś wybierał, tylko z uwagi na kłopoty ze ślimaczącym się gojeniem urazu chrząstki w kolanie.
Miro stawił się na Łazienkowskiej po urlopach i pojechał z drużyną na obóz do Warki, ale już po pierwszym dniu stało się jasne, że ból jest tak mocny, iż nie ma mowy o normalnej pracy z kolegami. Radović dostał zgodę na to, by kontynuować leczenie w klinice w Belgradzie, z której korzystają piłkarze najlepszych klubów świata.
Nie było jednak oczywiste, ile to leczenie potrwa. Najczarniejszy scenariusz zakładał konieczność operacji, co praktycznie wykluczyłoby Miro z gry jesienią, a przynajmniej przez najbliższe dwa, trzy miesiące.
Jeszcze w trakcie zgrupowania w Warce trener Jacek Magiera starał się jednak zachować „ostrożny optymizm”. – Bardzo intensywnie pracuje, poddawany jest rehabilitacji. Około tygodnia, 10 dni zajmie, zanim do nas wróci. Jeśli chodzi o pytanie, czy będzie potrzebny zabieg, którym byliśmy straszeni, to jesteśmy optymistami – że nie. Nie chciałbym oczywiście, by do niego doszło, bo to wykluczyłoby Rado na kilka miesięcy. A wiem, że w szczęśliwym rozwoju wypadków, on wracając z Serbii będzie przygotowany. Bo on robi tam ten plan zajęć, jaki miałby tutaj, a dodatkowo ma zajęcia ze specjalistą – mówił.

W niedzielę Radović szczęśliwie wrócił na Łazienkowską. – Przez 10 dni dostałem straszny wycisk, trenowałem dwie, trzy godziny dziennie, wzmacniałem mięsień. Dostawałem też zastrzyki wzmacniające chrząstkę. Jest lepiej, to na pewno – powiedział portalowi legia.net.

Póki co Rado będzie ćwiczył tylko indywidualnie. Dopiero za kilka dni wróci do zajęć z drużyną i dopiero wtedy okaże się, kiedy wejdzie na boisko. Na pewno nie zagra w piątkowym Superpucharze z Arką ani w pierwszym meczu eliminacji Ligi Mistrzów z fińskim Mariehamn. Jest jednak szansa, że będzie gotów do gry w drugiej połowie lipca.

Inne artykuły o: Ekstraklasa | Legia Warszawa

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli