Puszcza Niepołomice wyeliminowała Lechię z PP. Bramkarz gdańszczan: „Graliśmy na 100 procent”

Autor wpisu: 21 września 2016 19:04

Drugoligowa Puszcza Niepołomice wyeliminowała Lechię Gdańsk, czyli wicelidera Lotto Ekstraklasy, po rzutach karnych z Pucharu Polski (1:1, 4-2). Szok. Podobnie jak deklaracja bramkarza gdańszczan Damiana Podleśnego: „Graliśmy na sto procent”.

Nasze ekstraklasowe mniejsze i większe gwiazdki nie przestają nas zaskakiwać. I boiskową „twórczością” i tejże „twórczości” egzegezą. W sumie to nawet dobrze, bo przynajmniej zawsze można liczyć na to, że będzie ciekawie. Nawet jak ciekawie nie będzie.
W Niepołomicach tak czy owak było ciekawie, bo „malutki” pobił tego „dużego”. I to takiego „dużego” z samej góry – wszak wicelidera Lotto Ekstraklasy, co chyba w cień zepchnęło nawet wtorkowy wyczyn trzecioligowego Jastrzębia. Wyeliminowanie Łęcznej wszak takich emocji nie wzbudza jak „światowej” Lechii.
W kluczowym momencie (86. minuta) Puszcza wykorzystała karnego dającego jej remis 1:1, a potem ten remis utrzymała aż do… następnych karnych, czyli serii jedenastek, w których gdańszczanie pomylili się dwukrotnie: Miloš Krasić i Łukaš Haraslin. Strzały obu obronił 23-letni Andrzej Sobieszczyk.

Rzut okiem na dwie kariery.
Andrzej Sobieszczyk: Skawa Wadowice, Wiślanka Grabie, Czarni Staniątki, Puszcza Niepołomice.
Miloš Krasić: Vojvodina Nowy Sad, CSKA Moskwa, Juventus Turyn, Fenerbahce Stambuł, Bastia, Lechia Gdańsk.
Oj, jak cudownie egalitarnie wygląda futbol, gdy nadarza się okazja, by takim zestawieniem trochę „poepatować”.

Po meczu bramkarz Lechii Damian Podleśny obruszył się na pytanie sugerujące minimalizm drużyny. „Zagraliśmy na 100 procent” – rzucił. I było to głupie. Bo skoro Lechia grająca na 100 procent przegrywa z szóstym zespołem drugiej ligi, to może jej piłkarzom nie należy się więcej niż 100 procent tego, co zarabiają w Niepołomicach? Do rozważenia w Gdańsku…
Twarz Podleśnemu starał się nieco ratować, sam o tym nie wiedząc, napastnik Puszczy Maciej Domański. „My graliśmy na 110 procent”. No tak, skoro Niepołomice grały na 110 procent, a Lechia na 100 procent – to już wiemy, skąd różnica. Logiczne w sumie.
A Podleśny zajął się… strofowaniem reportera Polsatu Sport. „Może pan uważa, że to wpadka. Ale po prostu przegraliśmy mecz…”

No właśnie. I czego tu się czepiać? Lechia po prostu przegrała mecz. A że jakieś trofeum przeszło koło nosa? Nie pierwsze i nie ostatnie…

Inne artykuły o: Ekstraklasa | Lechia Gdańsk

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli