Przywitanie, a raczej jego brak, przed meczem Lechii z Zagłębiem. Mina Stokowca bezcenna…

Autor wpisu: 30 września 2017 17:47

Lechia Gdańsk z nowym szkoleniowcem Adamem Owenem w końcu wygrała w tym sezonie na własnym stadionie. I to nie byle z kim, a z dotychczasowym wiceliderem Zagłębiem Lubin. Stanęło na skromnym 1:0 i średnim, szczególnie w pierwszej połowie meczu, ale kibice i tak mogą mieć powody do radości – w Gdańsku dopisują sobie trzy punkty w tabeli. Nas z całego meczu najbardziej zaciekawiło to, co wydarzyło się… przed pierwszym gwizdkiem sędziego.

Dotychczasowy asystent Piotra Nowaka kilka dni temu awansował na stanowisko pierwszego szkoleniowca, a ekstraklasa zyskała kolejnego (po Romeo Jozaku) trenera – doktora. Adam Owen tytuł zdobywał na uniwersytecie w Lyonie, co bardzo doceniamy. Czasem jednak okazuje się, że nawet najlepsze uczelnie nie wystarczą.
Dobrze. Nie przesądzamy, że zrobił to celowo. Może się zestresował i z tych nerwów zapomniał co wypada zrobić i kogo na pewno nie należy pominąć. Oceńcie:

Co prawda Owen przywitał się wcześniej z Piotrem Stokowcem po wyjściu z tunelu. No, ale mina trenera Zagłębia nie pozostawia chyba wątpliwości, że czuł się w tej sytuacji pominięty.

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli