Przygoda Eduardo z Legią już się kończy

Autor wpisu: 13 września 2018 19:17

Krótka przygoda Eduardo da Silvy w Legii właśnie dobiega końca. Klub wycofał go z kadry piłkarzy zgłoszonych do rozgrywek ekstraklasy.

Choć kontrakt napastnika obowiązuje do grudnia tego roku, wygląda na to, że już go nie zobaczymy w barwach Legii, no chyba że w trzecioligowych rezerwach klubu. O tym, że Legia nie będzie chciała przedłużyć umowy z Brazylijczykiem, mówiono już od dawna. Usunięcie go z ekstraklasowej listy tylko te informacje potwierdza.

Gdy na początku stycznia Legia z dumą prezentowała byłego piłkarza m.in Arsenalu Londyn, Szachtara Donieck i Dinama Zagrzeb, a zarazem reprezentanta Chorwacji, zdania co do sensowności tego transferu były podzielone. Przeważały jednak opinie, że 34-letni wówczas zawodnik najlepsze lata ma już za sobą i Legia niepotrzebnie nabiera się na magię jego nazwiska.
Ci ostatni, niestety dla samej Legii, mieli rację. Brazylijczyk nie dość, że już na początku złapał kontuzję, to gdy był już zdolny do gry w efekcie grał bardzo niewiele. W tym sezonie pojawił się na boisku raptem dwa razy, ale w sumie więcej nie było sensu na niego stawiać. Dość powiedzieć, że do tej pory Eduardo nie strzelił gola w Legii.
– Grałem w świetnych zespołach i wiem, z jaką presją będę się mierzył. Liczę, że moje doświadczenie pomoże zespołowi w zdobyciu trofeów i będę wsparciem dla młodych piłkarzy – mówił napastnik podczas prezentacji.
Paradoksalnie, po pobycie w Legii Eduardo może dopisać do swojego CV mistrzostwo i puchar Polski. Tyle że zespół i ci młodzi piłkarze, o których mówił, wywalczyli go bez jego wsparcia.

Inne artykuły o: Ekstraklasa | Legia Warszawa

  • zgubek

    Eduardo, Hildeberto i jeszcze dziesiątki innych wynalazków, które próbowała Legia w ostatnich latach.Lepiej było brać, starych, tłustych pacanów, którzy ośmieszali się swoimi występami , bądź grzali ławę, niż sięgać po młodych chłopaków z Polski. Ale Mioduski nie czuł bluesa, jak przyszedł do Legii, tracił z dnia na dzień poczucie wartości i rzeczywistości. Ale to już inna never ending story.

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli