„Przepraszam tych, którzy byli na stadionie”

Autor wpisu: 19 sierpnia 2018 21:44

Kiedy tydzień temu Lech Poznań rozgromił 4:0 Zagłębie Sosnowiec, Ivan Djurdjević był zły na swoją drużynę za… grę w obronie. Zresztą do dzisiaj „Kolejorz” stracił zaledwie jednego gola w ekstraklasie. No właśnie – do dzisiaj. A obawy Djurdjevicia były uzasadnione. W niedzielę Lech przegrał bowiem u siebie 2:5 z Wisłą Kraków.

– Przykro nam i gratulacje dla Wisły Kraków, która zrobiła wielką rzecz. Walczyli mocno, przegrywając 0:2 i ostatecznie wygrali. Wiedzieliśmy, że rywal będzie atakował bokami, chcieliśmy wzmocnić te strony. Wiedzieliśmy jak gra rywal, ale mimo wszystko chcieliśmy od początku zagrać bardzo ofensywnie, co na początku nam się udało. Zaryzykowałem ofensywną grą i ustawieniem Kamila Jóźwiaka na wahadle. Mogliśmy prowadzić 3:0, jednak zabrakło trochę skuteczności – mówił trener Lecha po meczu.
– Jedno wielkie przepraszam dla tych ludzi, którzy byli dziś na stadionie. Powiedziałem w szatni, że nie możemy w takich sytuacjach zachowywać się jak juniorzy, a to właśnie zrobiliśmy. Nie może być miejsca na brak koncentracji. Może czwartkowy mecz wpłynął na nas, ale prowadziliśmy 2:0. Pierwszą połowę mieliśmy pod kontrolą, Wisła fragmentami atakowała. Druga połowa była fatalna, rywal doprowadził do remisu, potem wyszedł na prowadzenie i nie było czym atakować. Dzisiaj jest dla nas smutny dzień. Wiedziałem, że przyjdzie słabszy moment. To nauczka dla nas, że nie ma meczów wygranych i trzeba grać do końca. Nie ma meczów łatwych, nie można grać 20-30 minut. Trzeba grać do końca z koncentracją i pełnym zaangażowaniem. Nadal uważam, że pomimo błędów, to zespół bardzo wartościowy, który chce pracować.

Inne artykuły o: Ekstraklasa | Lech Poznań

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli