Profesor Filipiak wytrzymał ciśnienie? Pewnie pomogli… hokeiści

Autor wpisu: 3 kwietnia 2017 19:05

Jacek Zieliński w poniedziałek poprowadził trening Cracovii. Póki co wieści z Kałuży nie wskazują na to, by w meczu ze Śląskiem Wrocław ktokolwiek inny miał wziąć odpowiedzialność za drużynę. Choć oczywiście spekulacji nie brak.

W tych spekulacjach pojawił się nawet konkretny kierunek – czeski. Choć przecież niedawno w popularnym „Pomidorze”, jednym z formatów Ligi+ Extra, Janusz Filipiak wprost mówił, że w jego odczuciu to jeszcze nie czas na trenera zza granicy.
W tym samym programie Filipiak został też zapytany wprost: „Jacek Zieliński może do końca sezonu nie obawiać się o posadę?” Odpowiedź była jasna: „Tak”.

Odpowiedź w „Pomidorze” to jedno, a rzeczywistość… skrzeczy. Cracovia posypała się kompletnie. Wobec oddechu Ruchu, Piasta Wdowczyka, Śląska Urbana, a przede wszystkim Górnika Smudy – można powiedzieć, że to „Pasy” wyglądają dziś najsłabiej w ekstraklasie. Sześć meczów bez zwycięstwa, za to z trzema porażkami. Takimi „słusznymi”. I osunięcie się do strefy spadkowej czwartej drużyny poprzedniego sezonu.
Po sobotniej przegranej z Wisłą Płock 1:4 Jacek Zieliński mówił dość bezradnie: „To jest porażka, która nas pogrąża. Przyjmuję na klatę, wiem, jaka jest sytuacja. Zdaję sobie sprawę, że mógł być to mój ostatni mecz jako trenera. Winę biorę na siebie, bo kto ma ją brać? Portier w klubie? Nie będę chował głowy w piasek.”

Nic więc dziwnego, że w Krakowie zaczęto spekulować o zmianie. Zresztą mając w głowie historie trenerskie u Filipiaka, trzeba przyznać, że profesor złagodniał i to mocno. Nauczył się „trzymać ciśnienie”. Pewnie, gdyby dobrze pogrzebać w statystykach, moglibyśmy się nie doszukać trenera, który przetrwałby równie słaby moment zespołu, jak teraz Zieliński. I to się chwali. Bo era prezesów-raptusów zdecydowanie powinna odejść lamusa jako niewiele wnosząca do rozwoju polskiego futbolu.

Choć można się też zastanowić, na ile zbawienny wpływ na profesora Filipiaka mieli jego… hokeiści. Drużyna Comarch Cracovii dzień po wtopie piłkarzy sięgnęła po to, co w futbolu raczej nierealne w najbliższej przyszłości – mistrzostwo Polski i, co więcej, miejsce w hokejowej Lidze Mistrzów. Na dodatek w niesamowitych okolicznościach. Po 7-meczowym thrillerze z Tychami w finale play off i dogrywce w decydującym meczu! Było się z czego cieszyć:

Jak widać – kto z Cracovii, to raczej mógł się zająć ciut lepszymi tematami niż dołowanie piłkarzy. Ale i ten temat powróci. Jeśli Zieliński dostanie ostatecznie szansę ze Śląskiem w piątek, z dużym prawdopodobieństwem można założyć, że będzie to jednak jego ostatnia szansa…

Inne artykuły o: Cracovia | Ekstraklasa

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli