Probierz: – Trzeba być śmieszkiem, żeby na takie spotkanie dać pana Gila

Autor wpisu: 9 września 2017 23:48

Saga „Michał Probierz i polscy sędziowie” trwa w najlepsze. Trener miał na pieńku z arbitrami w czasie pracy z Jagiellonią. Zmienił Białystok na Kraków i nic nie pomogło… – Ja już widzę jak to funkcjonuje i jest mi przykro z tego powodu – to zdanie Probierza po meczu Cracovii z Jagiellonią (1:1) zabrzmiało już jak oskarżenie.

Dół tabeli, kolejny mecz bez zwycięstwa, zaledwie sześć punktów w ośmiu meczach. Na pewno nie tak wyobrażał sobie swoje początki w Cracovii Michał Probierz. Janusz Filipiak i kibice „Pasów” też mieli inne oczekiwania. Fakt jest taki, że Cracovia po raz kolejny nie dała rady wywalczyć trzech punktów, choć do szczęścia zabrakło niewiele – gola na wagę remisu dla Jagi Piotr Wlazło strzelił w 89. minucie.

Probierz po meczu był mocno zdenerwowany i nie przebierał w słowach.
– Trzeba być śmieszkiem, żeby na takie spotkanie dać pana Gila. Nie rozumiem tego. To jest prowokowanie losu. Wiadomo jaka była sytuacja z panem Gilem jeszcze z Jagiellonią – mówił wyraźnie poirytowany.
Pamiętacie mecz sprzed dwóch lat? Legia wygrała 1:0 po karnym w doliczonym czasie gry. Spotkanie prowadził Paweł Gil i w samej końcówce najpierw nie podyktował jedenastki dla Jagiellonii mimo faulu Bartosza Bereszyńskiego, by chwilę potem zarządzić rzut karny dla Legii po ręce zawodnika Jagi.
– Dwie decyzje kompletnie dla mnie niezrozumiałe. Należał nam się rzut karny, a ręka w naszym polu karnym była przypadkowa. Przyjadę do domu, pierdolnę whisky, bo co mi zostało – mówił wówczas wzburzony Probierz. I ta whisky ciągnie się za nim od tego czasu.
Gil został zawieszony po tym spotkaniu.

W sobotę Probierz nie ukrywał, co myśli o pracy rzeczonego sędziego.
– Pierwsze to powinien pan zacząć, że bramka Jagiellonii na 1:1 nie powinna być uznana – dostało się rykoszetem dziennikarzowi Canal+. – Bo jeśli na spotkaniu reprezentacji sędzia nie uznaje gola (dla Kazachów, jeden z zawodników był na pozycji spalonej, a arbiter uznał, że przeszkadzał Fabiańskiemu – red.), to tutaj była jeszcze bardziej jasna sytuacja. Sheridan stał w świetle bramki i absorbował uwagę bramkarza. I od tego powinien pan zacząć, ale to nie moja sprawa – dodał wściekły szkoleniowiec.  – To nawet nie jest kontrowersja moim zdaniem.
I na koniec padły słowa, które zabrzmiały już jak poważne oskarżenie: – Ja jestem bardzo spokojny, ale powiedziałem, że z rzeczywistością nie da się wygrać. To wszystko jest już chyba ewidentnie przeciwko mnie. Jak byłem w Jagiellonii były takie sytuacje, teraz w Cracovii. Każdy się tylko śmieje i mnie klepnie. Tydzień temu było to samo, dwa tygodnie temu to samo. Ale ja już widzę jak to funkcjonuje i jest mi przykro z tego powodu.

  • zgubek

    Nie lubię Probierza, ale tu ma całkowitą rację.Zresztą inny sędzia w meczu Legii ze Śląskiem też gwizdał jak chciał,na szczęście nie wpłynęło to na wynik.

  • budikos

    jak sie gra takim śmiesznym pestką to wynik i tak dobry dla cracovi

  • budikos

    jak sie gra śmiesznym Pestką to wynik i tak dobry

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli