Probierz sadzi i przypomina: „Cały czas robili ze mnie debila…”

Autor wpisu: 8 grudnia 2017 16:08

Gdyby piłkarze Cracovii wykazywali się na boisku taką błyskotliwością i niekonwencjonalnością, jaką od początku sezonu wykazuje się na konferencjach prasowych ich trener, byliby murowanym kandydatem do mistrzostwa. Ale cóż, w tym elemencie do Michała Probierza wciąż bardzo im daleko. Tak samo jak do walki o tytuł. Zresztą pod względem niekonwencjonalności trudno będzie w tym sezonie komukolwiek przebić szkoleniowca Pasów. Tym razem Probierz pojawił się przed dziennikarzami z doniczką, ziemią i sadzonką. No i… sadził.

Zainspirował mnie do tego Krzysiek Brede (były asystent Probierza, dziś pierwszy trener Chojniczanki, lidera pierwszej ligi – przyp. red.), który teraz jest na stażu w Fiorentinie. Wysłał mi zdjęcia pokazujące, w jakich warunkach tam się trenuje. A wszyscy w Polsce mają jedną myśl: że polska myśl szkoleniowa jest debilna. Zabrać z tego określenia „szkoleniowa” i wychodzi, że to jest „polska myśl”. Mistrzowie hejtu, mistrzowie nadawanie na drugiego. Oberwie mi się za to, ale nie zwracam na to uwagi, bo wiem, ile pracy poświęciłem na to, żeby wychować dobrych piłkarzy. Bardzo często jesteśmy negowani za to, że stawiamy na młodzież – tłumaczył Probierz.

A skoro były rekwizyty, nie mogło też zabraknąć krótkiego kursu sadzenia roślin. – Może za pięć minut coś wyrośnie – powiedział Probierz, wsypując ziemię, potrząsając doniczką i odstawiając ją na bok. – No, nic nie rośnie – dodał, zaglądając do ziemi i podsumował: – To jest przykład na naszą cierpliwość. Pamiętam, że jak wróciłem gdzieś dwadzieścia lat temu, to byłem pierwszym, który cały czas mówił o szkoleniu. I cały czas robili ze mnie debila… Dziś młodzi trenerzy pracują z młodzieżą za pięćset złotych i muszą pracować w kilku miejscach. To są pasjonaci! To są ludzie, którzy dają najwięcej polskiej piłce, a my ich ciągle negujemy. Ci ludzie nie są w stanie wyżywić rodziny, a ci hejtujący sprzed kompa niech sami przyjdą i pokażą, jak pracować. Najpierw trzeba młodzież wykształcić, dlatego będę bronił polskich trenerów, którzy pracują z młodzieżą. Jak byłem w Lechii Gdańsk, to w pewnym momencie grało ośmiu wychowanków i wszyscy mówili: „OK, ale gdzie są transfery?”. Teraz jak są transfery, to wszyscy mówią, że nie ma wychowanków. Trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie o to, czy lepiej mieć 18-letniego Polaka, który czasem popełni błąd, czy wstawić 27-latka, który też popełni błędy, ale jego transfer zadowoli opinię publiczną. Profesor Filipiak jest negowany za to, że nie zrobi transferu, ale my mamy taką politykę. Cracovia ma być stabilnym klubem, który będzie stawiał na młodych zawodników. To jest jedyna droga w polskich warunkach. Jeśli ktoś tego nie zrozumie, to będzie mu bardzo ciężko. Szkolmy, szkolmy i jeszcze raz szkolmy!

Można te wystąpienia Probierza traktować serio, bo oczywiście dużo w tym, co mówi, jest racji. Ale można też jako element tzw. zasłony, która ma odwrócić uwagę od nie najlepszych wyników Pasów w tym sezonie. Bo trudno nie zauważyć, że są one dalekie od oczekiwanych. Tak czy inaczej, Probierz kolejny raz przekonał nas do tego, że dobrze, iż został w naszej lidze. Można go lubić, można nie lubić, można cenić albo nie cenić – ale jedno trzeba przyznać: polska piłka bez tego faceta byłaby zdecydowanie uboższa…

Inne artykuły o: Cracovia | Ekstraklasa

  • zgubek

    Gościu lubi się lansować.To taki Brian Clough – polskiego futbolu.Ten funkcjonujący przed laty w angielskim futbolu Trener Wielka Gęba to protoplasta Probierza, z jednym małym ale, miał większe sukcesy i w lepszej lidze.Do Probierz pasuje jak ulał to co o sobie powiedział Clough,,Nie powiedziałbym,że byłem najlepszym trenerem w historii.Ale byłem w czołowej jedynce”. I taka jest nasza polska Wielka Gęba.

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli