Probierz ma rację – przez tę rzeź nasza piłka faktycznie zaczyna ocierać się o kpinę

Autor wpisu: 12 grudnia 2017 18:31

Niedawno była nauka sadzenia i cierpliwości, jaką Michał Probierz próbował zaszczepić na grunt naszej piłki, dziś szkoleniowiec Cracovii stanął w obronie swoich kolegów po fachu. Tych zwolnionych w tym sezonie i tych, którym to zwolnienie za chwilę będzie grozić. – Śpieszmy się prowadzić mecze, bo szybko odchodzą. Nasza piłka zaczyna być śmieszna – stwierdził.

I w tym temacie ma oczywiście stuprocentową rację. Rzeź, jaka ma miejsce tej jesieni w ekstraklasie (zresztą w pierwszej lidze też, choć tam w nieco mniejszym stopniu), zaczęła przybierać bardzo niepokojące rozmiary. Licząc Marcina Kaczmarka, który z Wisły Płock odszedł tuż przed pierwszym meczem, robotę w ekstraklasie straciło już dziewięciu szkoleniowców. Ostatnio Radosław Mroczkowski w Sandecji i Kiko Ramirez w Wiśle Kraków. Wcześniej: Mariusz Rumak (Bruk-Bet), Jacek Magiera (Legia), Dariusz Wdowczyk (Piast), Maciej Skorża (Pogoń), Piotr Nowak (Lechia) i Piotr Stokowiec (Zagłębie). Już w ponad połowie klubów doszło do zmiany szkoleniowca, a nie dobrnęliśmy jeszcze do końca tego roku. Zresztą to nie musi być wcale koniec, bo w tej „kolejce” od jakiegoś czasu stoi już ponoć Nenad Bjelica (Lech), a Probierza i Jana Urbana media zwalniały już z pięć razy. I to jest nie tyle śmieszne, ile chore.
Niestety, ten trend powielają też na zapleczu ekstraklasy, gdzie w pierwszej części sezonu robotę straciło siedmiu trenerów, licząc Jana Kociana, który rozstał się z Podbeskidziem w do końca niejasnych okolicznościach, niemniej trudno go w tej wyliczance pominąć. Oprócz Kociana posadę stracili: Dariusz Banasik (Zagłębie), Adam Łopatko (Pogoń), Jurij Szatałow (Tychy), Tomasz Asensky (Stomil), Tomasz Kafarski (Górnik) i Krzysztof Warzycha (Ruch).

– Wszyscy trenerzy powinni podpisać umowy z firmą, która robi dobre walizki. Musimy się liczyć ze zwolnieniami, ale jak czytam, że zagrożona jest już pozycja Maćka Bartoszka w Niecieczy, to ociera się to o kpinę. Śpieszmy się prowadzić mecze, bo szybko odchodzą – skomentował Probierz.

W środę jego Cracovia zmierzy się w derbach z Wisłą. Białą Gwiazdę po zwolnieniu Ramireza prowadzi Radosław Sobolewski, który swego czasu był z Probierzem mocno skonfliktowany. Dziś trener Pasów ujął się za „Sobolem”, nawiązując do tego, że Wisła już ogłosiła nazwisko trenera, który zimą zacznie pracę w tym klubie. To Hiszpan Joan Carillo. – Samo zwolnienie Ramireza było dla mnie pierwszym zaskoczeniem, a drugim to, że obrano taki kierunek. Na miejscu jest legenda klubu, która czeka na to, żeby być pierwszym trenerem. To jest taki czas, że trzeba na kogoś postawić, a Sobolewski czeka właśnie na ten moment. Po to robi te wszystkie kursy, że być trenerem pierwszej drużyny. To się mu należy.
To ciekawe, bo przecież wszyscy doskonale pamiętamy, że poprzedniej jesieni, gdy Sobolewski w roli tymczasowego szkoleniowca prowadził Wisłę w spotkaniu z Jagiellonią, panowie przed spotkaniem nie uścisnęli sobie dłoni. Dziś Probierz zapytany, czy tym razem przed meczem uściśnie dłoń „Sobola”, odpowiedział: – W piłce to, co było wczoraj, dzisiaj się już nie liczy. Jest taka książka Mario Puzo, która uczy, że najważniejsza w życiu jest lojalność. Pan by chciał już dzisiaj wiedzieć, co będzie jutro. Nie można robić z takich rzeczy sensacji. To są normalne koleje rzeczy. Trenerzy też się muszą szanować.

Tym bardziej że są tak szybko i często zwalniani, prawda?

Inne artykuły o: Cracovia | Ekstraklasa

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli