Probierz już wychodził z konferencji, ale po mocnej uwadze dziennikarza zawrócił: – No i to akurat mi się podoba

Autor wpisu: 17 października 2017 13:50

Po wczorajszym okazałym zwycięstwie 3:0 z Pogonią Szczecin Michał Probierz wreszcie mógł odetchnąć z ulgą i w dużo lepszym niż zazwyczaj nastroju stawić się na konferencji. A gdy już miał wychodzić – skarcony za postawę swoich zawodników – przysiadł jeszcze na chwilę i wdał się w dyskusję. Takiego luzu dawno już nie widzieliśmy u trenera Cracovii. Nie ma co ukrywać – wyniki odbijają się na samopoczuciu. Te złe, ale te dobre także.

– Chciałbym pogratulować sztabowi medycznemu, to jest też ich zwycięstwo, bo wszystkich postawili na nogi – podsumował Probierz. – Zaczęliśmy wspaniale, ale potem nie umieliśmy utrzymać się przy piłce i oddaliśmy pole Pogoni. Najważniejsze, że naprawdę biegaliśmy przez całe 90 minut i mecz wygraliśmy charakterem. Teraz musimy zapomnieć o tym spotkaniu i pracować dalej.
I tym zdaniem trener chciał zakończyć swoje wystąpienie i w spokoju wrócić do domu – wreszcie po zwycięskim spotkaniu. Ale został na chwilę zatrzymany po uwadze dziennikarza: – Fatalnie żeście grali przez 30 minut. Zamiast przycisnąć, strzelić drugą bramkę, oddajecie całkowicie inicjatywę… Dużo mocnych słów padło?
– No i to akurat mi się podoba – odparł Probierz i nieoczekiwanie z powrotem usiadł za mikrofonem. – Mocne słowa nie padły, bo ja sobie też zdaję sprawę z presji tego meczu. Czytam opinie, że Probierz ciągle zmienia obronę, a mało kto analizuje sytuację i widzi, że w 90 procentach te zmiany były wymuszone: a to kontuzje, a to kartki, a to coś innego. Ale pokazaliśmy już, że potrafimy grać w końcówce, utrzymujemy się przy piłce, nawet piętkami gramy.
Na uwagę, że gra w bramce Grzegorza Sandomierskiego pozostawia wiele do życzenia, a jego ogromny błąd przy golu dla gości uratowała decyzja po weryfikacji VAR i anulowanie bramki, trener powiedział:
– Jak bym zrobił roszadę w bramce, to znowu ktoś by powiedział, że Probierz miesza. Czasem tak jest, że ktoś popełni błąd, ale w trzech meczach mieliśmy takie sytuacje i ten VAR albo nie zadziałał, albo go nie było. Dzisiaj był i dobrze. Nie ma co teraz szukać winnych, wygraliśmy i musimy dalej solidnie pracować.

Inne artykuły o: Cracovia | Ekstraklasa

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli