Prijoviciovi zagotowała się serbska krew. Przejdzie mu?

Autor wpisu: 29 grudnia 2016 17:36

Aleksandar Prijovic ogłosił wczoraj, że dostał ofertę nie do odrzucenia i odchodzi z Legii. W klubie z Łazienkowskiej zdenerwowali się na Szwajcara z serbskim paszportem. Za to, że wyszedł przed szereg

„Moja misja w Legii jest już skończona. Klub bardzo mi pomógł, ja pomogłem klubowi. Teraz nadszedł czas na rozstanie. Powiem szczerze: myślami jestem już w Chinach. Jak dla mnie klamka zapadła – ta wypowiedź Prijovicia dla „Super Expressu” nie pozostawia wątpliwości – sprawa transferu jest przesądzona. Wygląda jedna na to, że u napastnika warszawskiego klubu dała znać o sobie gorąca serbska krew, bo dość odważnie (czyli w swoim stylu), ale jednocześnie nierozważnie wyszedł przed szereg. Okazuje się bowiem, że szefostwo klubu do transferu nie jest tak przekonane. Michał Żewłakow mówi w rozmowie z Futbolfejs.pl, że wolałby zostawić go w klubie.

Jesteśmy przygotowani na ewentualność odejścia dwóch napastników. Czy tak się stanie? Nie wiem, czas pokaże. Osobiście nie chciałbym, żeby do tego doszło. Bo to się wiąże z koniecznością budowy struktury drużyny na nowo. „Prijo” jest na fali wznoszącej i z korzyścią – zarówno dla niego, jak i dla klubu – byłoby, gdyby został w Legii jeszcze przynajmniej pół roku. Ale trudno przewidzieć, jak rozwinie się ta sytuacja – powiedział dyrektor sportowy klubu.

Wygląda na to, że sytuacja rozwinęła się, ale tylko z jednej strony. Prijović podpalił się ofertą Chińczyków, ale Legia już nie. Zresztą rzadko bywa w negocjacjach, żeby klub godził się już na pierwszą ofertę (mówi się o 1,5 mln euro), jeśli zawodnik nie ma wpisanej klauzuli odstępnego. A taka jednoznaczna deklaracja zawodnika na pewno nie poprawia pozycji negocjacyjnej. Legia wyznaje zasadę, że każdy piłkarz jest na sprzedaż, nie staje na drodze tym, którzy chcą odejść, ale ma też swoje zasady i wymagania. Po występach w Lidze Mistrzów wartość każdego zawodnika pierwszej drużyny mistrzów Polski poszła do góry, Prijović był jednym z tych, którzy pokazali się z najlepszej strony. Nic dziwnego, że nie chcą puścić go za wszelką cenę.

Dwa lata temu przed dwumeczem z Ajaksem Amsterdam w Legii było zamieszanie z odejściem do Chin Miroslava Radovicia. Teraz może się okazać, że podobne złe emocje pojawią się wokół sprawy transferu Prijovicia. Chociaż prezes Bogusław Leśnodorski do sprawy podchodzi na luzie…

Inne artykuły o: Ekstraklasa | Legia Warszawa

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli