Prijović nie leci do Hiszpanii. Zaczęło się przeciąganie liny?

Autor wpisu: 9 stycznia 2017 21:15

Legia wylatuje we wtorek rano na zgrupowanie do Hiszpanii. W Warszawie zostaje Aleksandar Prijović. Jego sytuacja w ekipie mistrzów Polski komplikuje się.

Serba ze szwajcarskim paszportem zabrakło na pierwszych po zimowej przerwie zajęciach Legii. Pewnie i tak nie trenowałby z drużyną, bo wciąż leczy złamany obojczyk (urazu nabawił się na treningu przed meczem z Górnikiem Łęczna), ale pewnie mógłby (a nawet powinien) ćwiczyć sam na siłowni.

Nie pojawił się w klubie w ogóle, bo jest przeziębiony. Tak przynajmniej powiedział trener Jacek Magiera. – Aleksandar nie może na razie trenować, bo jest jeszcze w okresie rekonwalescencji, wciąż się rehabilituje. A oprócz tego jest po prostu chory, dlatego go dzisiaj nie ma – poinformował szkoleniowiec mistrzów Polski.
Nie było go w poniedziałek i nie będzie go z drużyną, która we wtorek rano udaje się w podróż do Benidorm. – Sytuacja wygląda tak, że na pierwszym obozie Aleksandar nie mógłby z nami trenować. Mówię o treningu z drużyną, wchodzeniu w grę. Dlatego nie leci z nami – tłumaczył Magiera. Jego deklaracji sprzed kilkunastu dni (o tym, że zrobił dużo dla drużyny, osiągnął z nią wszytko i chce odejść) nie chciał komentować.
– Nie rozmawiałem z nim na ten temat, bo nie widzieliśmy się. I na razie nie będę zabierał głosu w tej sprawie. Pytania transferowe proszę kierować do dyrektora sportowego Michała Żewłakowa – uciął szybko.

Sprawa może mieć drugie dno i jest związana z ofertą, jaką napastnik Legii dostał z Chin. Tak się nią podpalił, że ogłosił w mediach swoje odejście. Chyba za wcześnie, bo być może warunki, jakie zaoferowali mu Chińczycy, są atrakcyjne, tyle że nie dla Legii. Mówi się o kwocie 1,5 mln euro, ale mistrzowie Polski wyceniają swojego napastnika na dwa razy tyle. Zrobiło się nieprzyjemnie. Już dziś jest jasne, że Prijo zmarnuje kolejny okres przygotowawczy, tak jak zmarnował latem. Jeszcze przed aferą prezes Bogusław Leśnodorski kontuzję obojczyka Prijovicia bagatelizował. – Nie traktujemy tego jako wielki kłopot. Przez jakiś zawodnik czas nie będzie mógł wejść na treningach w kontakt, ale jeśli ma się zdrowe nogi to, przy obecnych możliwościach medycyny można wykonywać niemal wszystkie inne ćwiczenia – mówił (tutaj więcej na ten temat).
Teraz wygląda to gorzej, bo zdaje się, że taki scenariusz, iż Prijović nie leci do Hiszpanii, pojawił się niedawno. Jego występ w Legii w rundzie wiosennej staje pod znakiem zapytania. Wydaje się, że między piłkarzem i władzami klubu zaczęło się przeciąganie liny.

W dzisiejszych zajęciach z drużyną nie wziął udziału Guilherme. Magiera nie chciał ryzykować kontuzji zawodnika, który ma za sobą kilkunastogodzinną podróż samolotem. Brazylijczyk trenował w siłowni.

Inne artykuły o: Ekstraklasa | Legia Warszawa

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli