Po Pogoni – Szymański o optymalnej formie, Pazdan o terminarzu

Autor wpisu: 8 kwietnia 2018 11:38

Nikt nie odpuszczał – podkreślił Sebastian Szymański po bardzo udanym dla Legii i dla niego samego meczu z Pogonią (czytaj TUTAJ). Zdaniem młodego piłkarza, to właśnie było kluczem do wygranej. Obaj z Michałem Pazdanem zwrócili tez uwagę, że to był drugi z kolei mecz świadczący o tym, że drużyna wróciła na dobre tory.

Sebastian Szymański: W końcówce sezonu będziemy w optymalnej formie.

W pierwszej połowie objęliśmy prowadzenie i pomogło nam to w drugiej odsłonie. Przeciwnik musiał atakować, przez co tworzyła się wolna przestrzeń. Skorzystaliśmy z tego.
Moja bramka padła po udanej kontrze. Razem z Michałem Kucharczykiem stworzyliśmy sobie niezłą sytuację i ostatecznie trafiłem do siatki. Podziękowałem „Kuchemu” za to, że wyłożył mi piłkę i nie chciał sam kończyć akcji. Zresztą zrobiłbym to samo na jego miejscu.
Zagraliśmy dwa solidne spotkania – z Górnikiem i teraz z Pogonią, ale nie możemy odpuścić. Musimy patrzeć naprzód. Wierzymy, że w końcówce sezonu będziemy w optymalnej formie. Chcemy sięgnąć po tytuł.
Nie lubię oceniać swojej gry. Cieszę się z tego, że wygraliśmy. Nikt nie odpuszczał, każdy walczył i widać było efekty. Wszyscy dali z siebie wszystko.

Michał Pazdan: Nie ma co narzekać, że gramy w Poznaniu czy w Białymstoku.

Przełamanie mieliśmy już w meczu z Górnikiem, gdy było sporo sytuacji, a jednak skończyło się tylko 1:1. Na pewno w tamtym meczu było już lepiej, ale dzisiaj odnieśliśmy bardzo ważne zwycięstwo. Wysokie i do zera. Oby to był prognostyk przed rundą finałową. Nie ma jednak co popadać w samozachwyt, tylko trzeba się skupić na najbliższych meczach i w normalnych warunkach trenować.
Druga połowa była lepsza w naszym wykonaniu. Udało się uspokoić grę i kontrolować mecz do końca. Pierwsze 45 minut było wyrównane. Przeważaliśmy, ale Pogoń również miała swoje sytuacje. W takich momentach ważne jest, aby to wytrzymać i nam się udało. Taki mecz był bardzo potrzebny w tym trudnym okresie. Gol na początku drugiej odsłony na pewno pomógł dowieść wygraną do końca.
Musimy podejść ze spokojem i pewnością siebie do meczów w rundzie finałowej. Każdy z nas ma doświadczenie i grał wiele razy pod presją, dlatego głowa do góry, bo nie ma dużej straty do lidera. Nie ma co patrzeć na terminarz i narzekać, że gramy w Białymstoku czy Poznaniu, a nie w Warszawie. Wiadomo, że lepiej byłoby grać u siebie, ale teraz już nie mamy na to wpływu. Po prostu trzeba wygrywać.

 

Inne artykuły o: Ekstraklasa | Legia Warszawa

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli