Pogoń rozdała prezenty, włączyła piąty bieg i… poległa na całego. Lech trzeci raz 3:0

Autor wpisu: 24 lutego 2017 23:08

Lech umowną „wiosną” gra bez pudła. Dosłownie i w przenośni. W Szczecinie pokonał Pogoń 3:0 i było to… trzecie 3:0 Lecha w tym roku. Zespół Nenanda Bjelicy innych wyników nie uznaje, po prostu. Imponujące…

Symbolem Lecha jest oczywiście lokomotywa, ale tej „wiosny” z mozołu lokomotywy nie ma w sobie nic. Raczej z bezwzględności nurkującego jastrzębia. Co sobie upatrzy ofiarę, nie ma przeproś. Wyrok. 3:0 z Bruk-Betem, 3:0 z Piastem Gliwice, 3:0 z Pogonią Szczecin. Trzy różne mecze, trzy różne style rywali i trzy razy 3:0.
Pogoń przede wszystkim w drugiej połowie wciąż naciskała i była najtrudniejszym z tych wszystkich rywali, tyle że wtedy przegrywała już 0:2 i nie dała rady odwrócić tego, co było nieodwracalne. Może byłoby ciut inaczej, gdyby Delev nie szarżował jak nosorożec – z zamkniętymi oczyma, tylko czasami je otworzył i popatrzył, gdzie linia spalonego.

A było nieodwracalnie z trzech powodów.
Po pierwsze – bo piłka to nie święta Bożego Narodzenia, gdy Mikołaj rozdaje prezenty, ale cieszą się i dzieci – bo dostają, i on – bo rozdaje. W piłce ten, kto prezenty rozdaje, jest bity. Pogoń mecz z Lechem zaczęła od prezentu takiego:

W drugiej, gdy sama mocno cisnęła, dała prezent numer dwa, gdy piłkę daleko wybitą przez Matusa Putnocky’ego zlekceważyli obaj stoperzy, a potem usiłując interweniować przy strzale Marcina Robaka, poślizgnął się Jakub Słowik.
Po drugie – bo Lech po okresie bezkrólewia w ataku ma napastników-asasynów. Dawid Kownacki i Marcin Robak zmieniają się na boisku tylko po to, by i jeden, i drugi mógł strzelać kolejne gole. Kownacki tylko w tym roku ma ich cztery, Robak dwa (ale w klasyfikacji sezonu wciąż Robak – 12, Kownackiego – 8 wyprzedza). Dla złośliwego porównania – wszyscy piłkarze Legii w tym roku w czterech meczach (Lech grał trzy) zdobyli… 2 bramki.
Po trzecie – bo Lech ma w bramce Putnocky’ego, który jest w rewelacyjnej formie. Z Pogonią bronił tak, jak to lubimy najbardziej – efektywnie i efektownie. Parady po strzałach Deleva – perełki.

Zresztą Lech imponuje w każdej formacji. Bjelica zimę wykorzystał, by przekuć go na zespół bez słabych punktów. W następnej kolejce – w Poznaniu gości Lechia Gdańsk. To powinien być mecz, w którym iskry polecą!

Inne artykuły o: Ekstraklasa | Lech Poznań | Pogoń Szczecin

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli