Piotr WŁODARCZYK: Legia raczej nie zatrzyma Vadisa. Trzeba szukać kolejnych takich piłkarzy

Autor wpisu: 26 maja 2017 09:26

O finiszu ekstraklasy, ostatnim meczu Legii z Jagiellonią i tym przyszłym z Koroną (niedziela, godzina 18), a także o przyszłości Vadisa Odjidji Ofoe rozmawiamy z Piotrem Włodarczykiem, byłym napastnikiem warszawskiej drużyny.

FUTBOLFEJS.PL: Po środowym finale Ligi Europy można chyba powiedzieć: Legia odpadła z nieprzypadkową drużyną?
PIOTR WŁODARCZYK: Na pewno odpadła z nie byle kim. Zresztą straciła tylko jedną bramkę w dwumeczu z Ajaksem. Wyobrażam sobie, że ten Ajax za dwa, trzy lata, gdy nabierze doświadczenia, będzie walczył o najwyższe trofea nie w Lidze Europy, tylko Lidze Mistrzów. Manchester United w Sztokholmie wcale nie był lepszy pod względem piłkarskich umiejętności. Wygrał ten mecz doświadczeniem.

Patrząc na Ajax, który grał w lutym z Legią, a ten obecny, to postęp w grze jest widoczny?
I to bardzo. W lutym i Ajax, a zwłaszcza Legia były na starcie rundy wiosennej, więc ta gra nie wyglądała jeszcze tak płynnie, jak później. A przecież w drodze do finału Ajax pokonał kilka renomowanych drużyn. Każdy taki mecz, to niezwykłe doświadczenie.

Legia wyszła na prowadzenie w ekstraklasie i już go nie odda?
Raczej nie. W gronie drużyn, które walczą o mistrzostwo Polski, Legia jest z kolei najbardziej doświadczony zespołem. Może nie jest to dla niej chleb powszedni, ale najlepiej potrafią radzić sobie w meczach wysokiej rangi. Dla Lechii czy Jagiellonii jest to nowość.

Legia dopiero włączyła piąty bieg, a rywale nie mają już nic więcej pod butem?
Przed meczem z Jagiellonią widać było, że forma Legii cały czas idzie do góry, że właśnie wchodzi ten piąty bieg. W Białymstoku dostosowała się do przeciwnika, zamiast grać swój mecz i swoją piłkę. Nie ukrywam, że byłem trochę zaskoczony i zmartwiony. Jagiellonia ograniczyła się do przeszkadzania. Wyglądała, jak drużyna, która walczy o utrzymanie, a nie bije się o mistrzostwo Polski. A przecież jeśli chciała się liczyć w walce o tytuł, to powinna za wszelką cenę dążyć do wygranej, a nie liczyć na łut szczęścia.

Mecz Legia – Jagiellonia podzielił kibiców w całym kraju. Jedni twierdzą, że gospodarze grali brutalnie, skupili się wyłącznie na wyłączeniu Vadisa Odjidji Ofoe. Drudzy z kolei mówią, że zagrali mądrze taktycznie. Rozumiem, że jesteś po tej pierwszej stronie?
Generalnie nie podobał mi się ten mecz. Dużo w nim było kopaniny i szarpaniny, mało gry w piłkę, składnych akcji. Czy Jagiellonia osiągnęła swój cel? Gdybym był piłkarzem Jagiellonii, grał u siebie z Legią o mistrzostwo Polski trzy kolejki przed końcem rozgrywek – co świadczyłoby o tym, że w piłkę grać potrafię – to myślałbym o tym, jak tę drużynę ograć, a nie jak jej przeszkadzać.

Misję „zatrzymać Vadisa” Jagiellonia wykonała perfekcyjnie, ale Legia wciąż jest liderem

Twoim zdaniem Jacek Góralski zagrał dobry mecz?
Czy dobry? Pewnie wywiązał się ze swoich obowiązków. Dla mnie sformułowanie „zagrał dobry mecz” znaczy zupełnie co innego, niż tylko to, żeby biegać za kimś i uprzykrzać mu życie. Dla mnie grać dobrze, to zrobić coś fajnego z przodu. A co z przodu zrobił Góralski? Chyba nic. Był dobry w destrukcji, co do tego się zgadzam, ale też nie tak, że dobrze czytał grę, mądrze się ustawiał. Po prostu siedział Vadisowi na plecach i mu przeszkadzał.

Cała pierwsza czwórka gra w weekend z rywalami, którzy o nic nie walczą. Legia mierzy się w Kielcach z Koroną…
…i ma najtrudniejsze zadanie. Korona pokazuje dużą determinację. Piłkarze nie myślą: zrobiliśmy swoje, teraz możemy zapalić cygaro, bo jesteśmy już na wakacjach. Widać, że się starają, pewnie walczą o swoją przyszłość, bo przyszedł nowy właściciel. Może liczą na oferty z innych klubów. Pewnie też walczą dla trenera Macieja Bartoszka, który odchodzi po sezonie. I jest to dla mnie niezrozumiała sytuacja, bo przecież Korona ma szansę dopiero trzeci raz w historii zająć 5. miejsce, co jest jej najlepszym osiągnięciem. I głównie zasługą trenera Bartoszka.

Trener Legii Jacek Magiera długo szukał optymalnego rozwiązania z przodu i w końcu postawił na Miroslava Radovicia. Jesteś zdziwiony, że okazuje się to najlepszą opcją?
Jacek widzi na treningach jak się prezentują Tomas Necid i Daniel Chima-Chukwu, stąd ta decyzja. Ja mogę tylko powiedzieć, bo to wiem, że nie jest to najlepsza pozycja dla Rado. On najlepiej się czuję biegając za napastnikiem. I pewnie trener ma ból głowy, bo wolałby wykorzystać go gdzie indziej, ale jak mus, to mus.

Tomasz HAJTO: Jaja i charakter wystarczyły na Vadisa. To piłkarz tylko bardzo solidny

Mówi się, że Fenerbahce oferuje za Vadisa 7 mln euro. To jest oferta, którą Legia może odrzucić?
Jeśli taka oferta jest, to Legia raczej nie zatrzyma Belga. Myślę, że za takie pieniądze odejdzie. To ogromna suma, ale wydaje mi się, że całkiem realna. Odjidja w ekstraklasie przerasta wszystkich, takiego piłkarze nie było w naszej lidze. A żeby go zatrzymać, pewnie trzeba byłoby mu zaproponować gigantyczną pensję. Trzeba po prostu szukać kolejnych takich piłkarzy.

Rozumiem, że z wyborem piłkarza sezonu nie miałbyś żadnego bólu głowy?
Żadnego. Właśnie go wskazałem (śmiech). I nie mam co do tego żadnych wątpliwości.

Rozmawiał: Piotr Wierzbicki

Inne artykuły o: Ekstraklasa | Korona Kielce | Legia Warszawa

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli