Piotr WŁODARCZYK: Kucharczyk dziś może się bardzo przydać Legii

Autor wpisu: 23 lutego 2017 09:03

O napastnikach Legii oraz szansie mistrzów Polski w dzisiejszym meczu Ligi Europy z Ajaksem Amsterdam rozmawiamy z Piotrem Włodarczykiem, byłym piłkarzem warszawskiego klubu. – Necid potrzebuje jeszcze czasu, Niezgoda niech ogrywa się dalej w Ruchu. Wiosną dałbym pograć Kulenoviciowi – mówi Włodarczyk.

FUTBOLFEJS: Legia powinna zagrać z Ajaksem w Amsterdamie tak, jak Ruch w niedzielę w Warszawie? 
PIOTR WŁODARCZYK: Gdyby skończyło się takim wynikiem, to byłbym bardzo zadowolony. Myślę, że to może być mecz, w którym od początku wystąpi Michał Kucharczyk. Tydzień temu w Warszawie „Kuchy” wszedł w drugiej połowie i pokazał się z dobrej strony. W Amsterdamie będzie podobnie, jak w pierwszym spotkaniu, to znaczy Ajax będzie przy piłce próbując skonstruować atak pozycyjny. Kucharczyk jest szybki i to może się bardzo Legii przydać.

W Warszawie od początku zagrał Tomaš Necid. Jesteś w stanie już ocenić tego zawodnika na podstawie gry w Legii?
Wygląda na to, że będzie potrzebował trochę czasu, żeby zgrać się z zespołem. Jego cv świadczy o tym, że jest to dobry piłkarz, ale w Polsce jeszcze tego nie pokazał. Dajmy mu jeszcze trochę czasu.

Co widziałeś w tych trzech meczach z jego udziałem?
Że na pewno nie jest jakimś wybitnym sprinterem. Jest raczej typem egzekutora, umie się znaleźć w polu karnym, bo miał sytuacje w tych trzech spotkaniach. Trochę brakuje mu jeszcze ogrania, ale gdy zespół zacznie lepiej funkcjonować, to i on będzie zdobywał bramki.

Słychać opinie, że on nie bardzo pasuje do stylu Legii. Trener Jacek Magiera preferuje grę po ziemi raczej środkiem boiska, a Necid czeka na dośrodkowania ze skrzydeł, których Legia nie robi.
Na pewno byłoby mu łatwiej, gdyby te boki grały szerzej i gdyby było więcej dośrodkowań, bo widać, że on szuka swojej szansy w polu karnym. Ale Legia tak nie gra. Ustawianie lewonożnego Guilherme na prawej stronie pomocy i prawonożnego Radovicia albo Kazaiszwilego na lewej wskazuje, że wszyscy mają raczej schodzić do środka i szukać gry kombinacyjnej. Ale też widać, że z Necidem można zagrać z klepki, on potrafi grać tyłem do bramki. Ładnie przyjął piłkę na klatkę w meczu z Ruchem, zaliczył asystę w spotkaniu z Arką. Oczywiście oczekujemy po nim więcej, ale uważam, że to jest kwestia czasu i Necid przystosuje się do taktyki. Na razie brakuje mu rytmu meczowego i to widać. To nie jest zły piłkarz. Gdyby był słaby, to nie zagrałby ponad 40 meczów w reprezentacji Czech. Pamiętajmy jednak, że on pół roku nie grał w piłkę.

Tylko skoro Legia wypożycza zawodnika na kilka miesięcy, za niemałe pieniądze, to nie powinien to być napastnik, który jest przygotowany do gry, a nie taki, który musi nadrabiać zaległości?
Weźmy pod uwagę, że zimą trudno sprowadzić do Polski dobrego napastnika, który jest gotowy do gry. Czasem trzeba zadowolić się zawodnikami, którzy nie są pierwsi na liście życzeń. Po sprzedaży Nikolicia i Prijovicia Legia potrzebowała napastnika na gwałt. Dział skautingu na pewno analizował rynek i gdy okazało się, że nie wyszło z jednym czy drugim, wybrano kolejnego. Takiego, z którym nie chciano ryzykować podpisywania od razu stałej umowy.

W meczu Legii z Ruchem mogliśmy porównać dwóch napastników Legii: Necida i Jarosława Niezgodę. Twoim zdaniem Legia dobrze zrobiła, że nie skróciła wypożyczenia i nie ściągnęła go z Chorzowa do Warszawy zimą?
Niech ogrywa się dalej w Ruchu. Do Legii, oprócz Necida, został ściągnięty także Daniel Chima-Chukwu i to pewnie na nich będzie stawiał trener. Ja w tej sytuacji nie wiem czy nie odważyłbym się dać pograć od czasu do czasu Sandro Kulenoviciowi. Oglądałem go i w zimowych sparingach, oglądałem go w meczach młodzieżowej Ligi Mistrzów i uważam, że to jest chłopak z ogromnym potencjałem, trzeba mu dać szansę.

Gdy rozmawialiśmy ostatnio pod koniec grudnia sytuacja w Legii była taka, że odchodził Nikolić. Mówiłeś wtedy, że Prijović wystarczy wiosną. Byłeś zaskoczony, że odszedł i on?
Powiem to, co mówiłem wtedy o Nikoliciu: z niewolnika nie ma pracownika. Nie jestem przekonany tylko do tego, czy Prijović dokonał właściwego wyboru. Gdyby został w Legii, latem mógłby trafić do lepszego klubu, niż PAOK. Nie wiem czy trochę się nie pospieszył z tym odejściem. Rozumiem, że skusiły go pieniądze.

A wiadomo, jak jest z tymi pieniędzmi w Grecji.
Z tego, co wiem, to czołowe kluby płacą. Ale tam różnie bywa, może się okazać, że za chwilę przestaną płacić. To jest trochę taka loteria. Cóż, jego wybór, Legia nie mogła go na siłę trzymać, bo zaraz zepsułby atmosferę w szatni, uciekłby w jakieś kontuzje.

Rozmawiał: Piotr Wierzbicki

Inne artykuły o: Ekstraklasa | Legia Warszawa | Zagranica

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli