Piotr WŁODARCZYK: Bez Hasiego nie byłoby w Legii Vadisa i Moulina

Autor wpisu: 23 grudnia 2016 08:00

O odejściu Nemanji Nikolicia i możliwościach Aleksandara Prijovicia rozmawiamy z Piotrem Włodarczykiem, byłym napastnikiem warszawskiej Legii. – Rozumiem, że Niko mógł być rozczarowany tym, że ostatnio nie pograł sobie w Legii. Został, żeby grać w Champions League i pewnie gdy dostał ofertę, to siedziało mu w głowie.

FUTBOLFEJS.PL: Nikolicia już w Legii nie ma, ale powiedz, czy ty uważałeś go za świetnego napastnika, czy zawodnika, który powyżej pewnego poziomu nie był w stanie podskoczyć?
PIOTR WŁODARCZYK: Coś w tym jest, że miał pewne ograniczenia. W lidze wszystko było dobrze, ale w Europie, gdzie obrońcy byli trochę lepsi, lepiej się ustawiali, to już niekoniecznie, brakowało mu szybkości.

Ale mistrzostwo Legii dał.
Broń Boże, nie podważam tego, w Polsce strzelał gole jak na zawołanie. Może w tym sezonie nie był już tak regularny. Skorzystał na tym Prijović i to on został pierwszym napastnikiem.

Legia potwierdziła. Transfer Nikolicia klepnięty. Zagra w Chicago Fire

I to jest napastnik o klasę lepszy?
Nie, o klasę to nie. To są inni zawodnicy. Nikolić przypominał mi trochę Tomka Frankowskiego, potrafił się znaleźć pod bramką, szedł na prostopadłe piłki. Ale to głównie w ekstraklasie, w europejskich pucharach brakowało gazu. Kiedy piłka zagrana była na dobieg, to nie było szans.

W Prijoviciu widzisz większy potencjał?
Prijo może w Legii pójść jeszcze do góry. On też nie jest sprinterem, ale potrafi grać tyłem do bramki – przyjąć piłkę, zastawić się i zgrać. To właśnie było potrzebne Jackowi Magierze w meczu ze Sportingiem. Żeby zagrana do przodu piłka nie wracała, jak we fliperze, żeby ją przytrzymać i dać czas innym zawodnikom. I Prijović wywiązał się z tych zadań bardzo dobrze.

Jego początek w Legii nie był zbyt dobry. Zgodzisz się?
Tak. Oglądałem go w pierwszym sparingu i wyglądał na ciężkiego. Może przyszedł do Legii nieprzygotowany.

Myślisz, że odejście Nikolicia spowodowane jest tym, że czuł się rozczarowany, że w Lidze Mistrzów nie pograł sobie?
Myślę, że tak i jestem w stanie go zrozumieć. Został w Legii, żeby grać w Champions League i pewnie gdy dostał ofertę, to siedziało mu to w głowie.

Legia dobrze zrobiła, że go puściła bez problemu? Że nie upierała się, by go zatrzymać?
Jeśli w szatni jest ktoś, kto jest niezadowolony, kto ma muchy w nosie, to nie jest dobre dla szatni. Wtedy zaczynają się niesnaski. No chyba, że ktoś zrozumie, dlaczego tak się stało i pogodzi się z taką rolą, to wtedy można takiego piłkarza trzymać.

Pan Piłkarz Nikolić zasługuje na szacunek

Jeśli w Legii zostanie Prijović, to Legia potrzebuje następcy Nikolicia?
Niekoniecznie. Są przecież Radović, Hamalainen. W ekstraklasie pociągną. Każdy w Polsce by wziął takich piłkarzy z pocałowaniem w rękę.

Jest Michał Kucharczyk, którego też można przerobić na napastnika.
W meczach pucharowych, gdy Legia gra na kontratak, to może i tak, ale w lidze, przy tej kombinacyjnej piłce, którą preferuje Jacek Magiera, to nie jest dla niego miejsce. W ataku pozycyjnym Kucharczyk to tylko ewentualnie na skrzydle. Z Odjidją-Ofoe, Radoviciem Kucharczyk mógłby się nie rozumieć. Ten Odjidja to w ogóle facet z innej planety, wszystko widzi szerzej, a nie musi nawet patrzeć na piłkę, gdy ma ją przy nodze. Michał musi przede wszystkim patrzeć na piłkę, żeby jej nie zgubić.

Gdyby była okazja sprowadzenia napastnika klasy Vadisa już teraz, to Legia powinna skorzystać z takiej okazji?
Jeśli byłaby taka okazja, to z myślą o walce o awans do Ligi Mistrzów w następnym sezonie, byłoby warto. Ale sprowadzać kogoś niepewnego, tak na sztukę, żeby zastąpić Nikolicia, to nie ma sensu.

Aleksandar PRIJOVIĆ: Gdy mamy piłkę, rywale muszą się bać i myśleć: o ku…, idą na nas

Jarosław Niezgoda powinien jeszcze chwilę pograć w Ruchu?
Tak. Nie ma sensu robić tak, jak Henning Berg, który zabierał wypożyczonych piłkarzy na obozy przygotowawcze. Widać, że chłopak dobrze się czuje w Chorzowie, strzela gole, więc niech sobie jeszcze tam pogra. Im więcej pogra w Ruchu, tym lepiej dla Legii, a na razie jej nie zbawi.

A pomysł sprowadzania piłkarzy typu Miroslav Klose – wielkie nazwisko u schyłku kariery – podoba ci się?
Jeśli piłkarze Legii mogliby się czegoś od niego nauczyć, to warto brać, bez względu na wiek. Ale to raczej latem, jeśli Legia będzie walczyć o kolejny awans do Champions League.

Znasz dobrze Jacka Magierę. Wiesz, w jaki sposób otworzył głowy piłkarzy, że gra Legii zmieniła się tak bardzo?
Jacek pozwolił Legii grać, pozwolił cieszyć się piłką, zakazał wybijanie po autach. I to widać, że Legii gra w piłkę sprawia teraz przyjemność. Poza tym, co równie ważne, jest sprawiedliwy. Jeśli ktoś będzie w słabszej formie, to on nie będzie się bał posadzić go na ławce. No i wierzy w swoich zawodników. Jeśli komuś coś nie wyjdzie, to mówi: graj dalej. To też jest istotne dla zawodnika.

Ten Besnik Hasi to była totalna pomyłka?
Bez Hasiego nie byłoby w Legii Vadisa i Moulina. Może on powinien być dyrektorem sportowym, albo jakąś honorową funkcję powinien pełnić (śmiech). A poważnie, gra wyglądała słabo za jego kadencji, aż zęby bolały, płakać się chciało. Jednak coś po sobie zostawił.

Jacek to może być trener wielkiej klasy?
Znam go z 2o lat i wiem, jak się do tej pracy przygotowywał, jaki był skrupulatny w zapisywaniu treningów. Do wszystkiego podchodził bardzo profesjonalnie. Obserwował wielu trenerów. Bo nie jest sztuką naśladować jednego, sztuką jest wziąć najlepsze cechy od wielu trenerów i to zmontować. Jacek jest świetnym obserwatorem.

Jacek MAGIERA: Za zasługi to może u mnie zagrać tylko pan Lucjan Brychczy

I poradził sobie z szatnią, chociaż zarzucano mu brak charyzmy.
Poradził sobie, bo w szatni nie trzeba głośno krzyczeć. Jeśli mądrze mówisz, to zawodnicy słuchają cię i chłoną wiedzę. Widać, że jest chemia. Z Vuko tworzą świetną parę.

Rozmawiali: Dariusz Tuzimek i Piotr Wierzbicki

Inne artykuły o: Ekstraklasa | Legia Warszawa

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli