Piotr Tomasik: Nie ma co gdybać, z Jagiellonii zimą nikt nie odejdzie

Autor wpisu: 7 stycznia 2017 08:38

Piotr Tomasik ma za sobą bardzo udaną rundę. Jagiellonia Białystok zakończyła rok na pozycji lidera Lotto Ekstraklasy, a on sam został okrzyknięty najlepszym lewym obrońcą jesieni. Nic zatem dziwnego, że apetyt na ten rok ma spory. Okazja, aby o planach porozmawiać nadarzyła się w trakcie organizowanej w Częstochowie XI Piłkarskiej Gwiazdki.

FUTBOLFEJS.PL: Michał Probierz znany jest z twardej ręki i starannego dbania o swoich zawodników. Nie mogę zacząć inaczej niż od pytania, czy trener nie bał się, że grając na hali jeden z jego filarów obrony na dwa dni przed startem przygotowań nabawi się urazu?
PIOTR TOMASIK: (z uśmiechem) Dał mi wolną rękę. Powiedział, że jak chcę, mogę jechać. Chciałem przyjechać, pograć i pobawić się jeszcze przed startem treningów, a przy tym spotkać się z kolegami z boisk ekstraklasy, którzy także tutaj są.

Przyznasz, że jesienią daliście pstryczka w nos wszystkim drużynom w Lotto Ekstraklasie, kończąc rozgrywki na pierwszym miejscu?
Na pewno troszkę wszyscy są zaskoczeni, łączne zapewne z prezesami i kibicami na czele. Wiadomo jak było w ubiegłym sezonie – praktycznie do końca walczyliśmy o utrzymanie. Chwała trenerowi i zarządowi, że utrzymali tą samą kadrę. To ma wielkie znacznie, że gramy praktycznie w tym samym składzie dwa lata, bo jak widać są tego efekty. Wszystko dobrze się zazębiło i jesteśmy liderem w tabeli.

Znaleźliby się tacy, którzy powiedzieliby, że to przypadek i wiosna w waszym wykonaniu już tak dobra nie będzie.
Nikt nie może mówić, że to był przypadek, bo przez całą rundę się dobrze prezentowaliśmy. Może mieliśmy jeden czy dwa słabsze mecze. Jesteśmy w czubie tabeli i już nie ma co ukrywać i mówić, że gramy o ósemkę. Teraz cel sam się wyklarował i gramy o mistrzostwo Polski. Nie ma co się bać takiego stawiania sprawy.

W obecnej sytuacji wydaje się, że pierwsza trójka to dla was cel minimum. Gdybyście poza nią wypadli, w Białymstoku wręcz można by mówić o sporym rozczarowaniu.
Na pewno. Patrząc na nasze wyniki, jeżeli wypadniemy z podium, byłaby do przełknięcia spora gorycz.

Sam mocno swoją dobrą grą w obronie, a także liczbą siedmiu asyst, przyłożyłeś się do tego, że Jagiellonia jest liderem rozgrywek.
Miniony rok był dla mnie bardzo udany. W tamtym sezonie też notowałem asysty i bramki. Mogę powiedzieć śmiało, że jeżeli chodzi o 2016 rok, był on jednym z najlepszych w mojej przygodzie z piłką. Ciesze się, że to akurat dzieje się teraz, bo jak wiadomo wakat na tej lewej obronie jest w pewnym sensie nawet w reprezentacji i nie pozostaje nic jak tylko dobrze grać, a może coś więcej się z tego urodzi. A może uda się jeszcze nawet w wieku 29 lat wyjechać zagranicę i zarobić dobre pieniądze, bo przecież o to dużej mierze w tym wszystkim chodzi.

Czyli krótko mówiąc będziesz czekał na powołanie do reprezentacji Polski, aby pokazać selekcjonerowi Adamowi Nawałce i wszystkim innym, że jesteś w stanie podjąć rękawice z Arturem Jędrzejczykiem czy Maćkiem Rybusem i być jednym z lekarstw na tę pozycję? W dodatku będąc przy tym graczem z ”naturalną” lewą nogą.
Teraz najważniejsze, aby ta forma na pewno nie była gorsza niż rok temu. A jest jeszcze nad czym popracować.

Jak sam podkreśliłeś, jesteś zawodnikiem grającym na takiej pozycji, gdzie ciężko o wyróżniającego się piłkarza. Po takim udanym roku ciężko będzie z zatrzymaniem ciebie w Białymstoku?
Póki nie ma żadnych konkretów, nie ma co gdybać. Zresztą w tym okienku transferowym nie ma mowy o odejściu, bo nikt z Jagiellonii nie odejdzie do końca tego sezonu. To już zostało zapowiedziane przez prezesa. Zatem nie ma byłoby się co nawet rozczulać nad tym, czy była jakaś oferta czy nie. Teraz trzeba porządnie dograć sezon.

Skoro na pewno zostajesz i będziesz walczył o mistrzostwo Polski, to kto może przeszkodzić wam w osiągnięciu tego celu?
Oprócz nas kandydatów do mistrzostwa Polski jest jeszcze dwóch – Legia Warszawa i Lechia Gdańsk. Myślę, że pomiędzy tymi trzema drużynami rozstrzygnie się kwestia tytułu. Jeżeli chodzi o Legię, można ją lubić czy nie lubić, ale trzeba jasno powiedzieć, że organizacyjnie i finansowo odjechała od reszty drużyn ekstraklasy kilka lat do przodu. Na pewno to będzie najgroźniejszy rywal. Trzeba założyć, że wiosną będą dobrze grać i będą chcieli pokazać, że są najlepsi w Polsce, bo innego wyjścia nie mają. My jednak musimy skupiać się wyłącznie na sobie i spisywać się tak dobrze jak do tej pory. Jeżeli 4 czerwca będziemy na tej pozycji, co teraz, będzie to piękna karta w historii klubu, ale i także polskiej piłki. Jeżeli udało się Leicester City postarać o niespodziankę w Anglii, to dlaczego Jagiellonii ma się nie udać w Polsce. Na razie jednak spokojnie trzeba się przygotować i dobrze wystartować, a to co będzie dalej, czas pokaże.

Rozmawiał Przemysław Rączka

Inne artykuły o: Ekstraklasa | Jagiellonia Białystok

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli