Piotr Nowak o decyzji arbitra: To nie śmieszne, a żałosne. I wyszedł…

Autor wpisu: 24 września 2017 11:40

To, co się stało, było nawet nie śmieszne a żałosne – podsumował trener Piotr Nowak decyzję sędziego Tomasza Musiała w ostatnich sekundach meczu Bruk-Bet – Lechia (2:1).

Decyzja Musiała z ostatniej w zasadzie sekundy meczu Bruk-Betu z Lechią będzie pewnie wspominana jako jedna z najbardziej kontrowersyjnych kolejki. Bo ile by nad nią nie dyskutować, można znaleźć argumenty i za, i przeciw. Już w doliczonym czasie gospodarze wykonywali rzut wolny z z boku pola karnego, piłka trafiła do Patrika Mišaka, a ten strzelił w Marco Paixao. Tak to wyglądało:

Paixao ewidentnie nachylił się do piłki i ta trafiła go w rękę, tyle że przyciskaną do ciała. I konia z rzędem temu, kto potrafi bez najmniejszej wątpliwości rozstrzygnąć, czy było tu przewinienie, czy nie. Oczywiście, gdańszczanie byli oburzeni decyzją. – Absolutnie nie zgadzam się z decyzją sędziego. Piłka trafiła mnie w łopatkę – dowodził Paixao.
Trener Nowak na konferencji pomeczowej usiłował zachować kamienną twarz, ale zdołał wykrztusić tylko: – Tradycją się stało, że przeciwko nam gwizdane są tu rzuty karne, szczególnie w ostatnich sekundach meczu, który powinien się dawno skończyć. Jestem ostatni, żeby krytykować sędziów, ale to co się stało było nawet nie śmieszne, a żałosne.
I… wyszedł. Nie czekając na pytania.

Kontrowersję budzi sama sytuacja, ale także to, że stało się to w 94. minucie i 45. sekundzie – gdy doliczony czas już upłynął. No, ale doliczony czas ma do siebie to, że i tak gra się tak długo, aż sędzia nie skończy spotkania. Po prostu.

Lechia drugi raz z rzędu w Niecieczy gubi punkty w podobnych okolicznościach, do czego nawiązał trener Nowak. W poprzednim sezonie było 1:1, też po karnym w doliczonym czasie. Teraz oczywiście kontrowersja jest, ale też gdańszczanie po części sami sobie piwa nawarzyli. W 88. minucie Romario Balde wyleciał z boiska za – tak trzeba to ująć – bandycki faul:

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli