Piłkarz Lechii się odnalazł… w klubie po drugiej stronie Bałtyku!

Autor wpisu: 29 stycznia 2018 17:31

Lechia i jej piłkarze dbają o nas. Nas – kibiców, obserwatorów. Dbają, byśmy jednak trochę radochy tej zimy mieli. O kłopotach (stałych ostatnio) z Komisją ds. Licencji już było, o Rafale Wolskim, który nie pojechał na obóz też. A, i jeszcze o rozstaniu z Piotrem Nowakiem. Teraz jest historia pozytywna. Odnalazł się zaginiony piłkarz – Romario Balde. Tyle, że… w innym klubie.

Balde w Lechii to od 16 grudnia, gdy zagrał ostatni mecz ligowy (i zarazem 10. w rundzie), można powiedzieć – człowiek-widmo. Jest, a jakby go nie było. Jest w sensie zapisu u księgowych, no i podpisanego kontraktu, który 21-letniego piłkarza z Bissau obowiązuje aż do 2020 roku! Miała być przyszłościowa inwestycja, bo Balde to przecież dobrze rokujący wychowanek Estreli Amadora i Benfiki Lizbona.
Miała być perła w koronie, tylko „Czarna Perła” (prawie jak Eusebio) się gdzieś zawieruszyła. Balde nie wrócił do Gdańska ze świątecznych wakacji (podobno prosił o dłuższe, ale nikomu nie przyszło do głowy, że jeszcze w połowie stycznia go nie będzie), nie podjął treningów, nie odnalazł się także podczas tureckiego zgrupowania, nie podjął żadnej próby usprawiedliwienia nieobecności. Jak kamień w wodę.
Ktoś mógłby się zmartwić nawet – nie jest to dobry objaw, gdy ludzie giną bez wieści, ale w Lechii tylko się zdenerwowali. W zeszłym tygodniu klub nałożył na nieobecnego Balde karę: 20 tysięcy euro (pytanie, z czego to sobie Lechia odbierze?) i pół roku dyskwalifikacji.

Skutek? Balde się znalazł! Ale nie w Gdańsku, to byłoby za prosto. Ni z tego, ni z owego w klubie po drugiej stronie Bałtyku – w szwedzkim Hammarby IF, który siedzibę ma na przedmieściach Sztokholmu. Podobno… trafił tam na testy. Bez wiedzy Lechii ma się rozumieć.
Piłkarze Hammarby zresztą chwilowo przebywają na zimowym zgrupowaniu w Portugalii i tam właśnie Balde ich „odwiedził”. Miał bliżej, bo w Portugalii jest zadomowiony. Publikacje w szwedzkiej prasie wskazują na to, że prawdopodobnie nie informując o swoim statusie zawieszonego piłkarza Lechii Gdańsk.
Co dalej? Poczekamy zobaczymy. Kluczem jest przede wszystkim, czy Lechia ma uregulowane wszelkie zobowiązania wobec piłkarza, bo bywa, że to właśnie staje się przyczyną tajemniczych zaginięć.
Tak czy siak Balde w Gdańsku prędko nie zagra. Pytanie czy jeszcze w ogóle gdziekolwiek zagra.

Inne artykuły o: Ekstraklasa | Lechia Gdańsk

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli