Pierwsze starcie z Wisłą Wdowczyk przegrał. A w Piaście mają jeszcze problem z… Latalem. Kolejna afera?

Autor wpisu: 4 marca 2017 23:32

Nie czuję żadnej dodatkowej presji – zapewniał przed spotkaniem Dariusz Wdowczyk. Jak było rzeczywiście, nie wiemy. Faktem jest to, że Wdowczyk nie znalazł sposobu na swoich byłych podopiecznych. Piast Gliwice, pod jego wodzą, przegrał po golu w doliczonym czasie gry 1:2 z Wisłą Kraków. Tymczasem oba kluby mogą mieć jeszcze spore problemy przez swoich – byłych już – trenerów.

Wdowczyk zdążył przeprowadzić tylko jeden trening z zespołem Piasta przed sobotnim meczem.
– Nie było czasu na jakieś specjalne ustalenia – przyznał. – Nie mogę na pewno odebrać woli walki moim piłkarzom, ale błędów nie uniknęliśmy. Wisła przeważała i stwarzała groźniejsze sytuacje.
Jeszcze do 90 minuty na tablicy widniał remis 1:1 i zapowiadało się, że Piast przerwie serię pięciu porażek z rzędu.
– Mecz trwa do końca, póki sędzia nie zagwiżdże po raz ostatni. W poprzedniej rundzie, gdy jeszcze jako trener Wisły grałem z Piastem, też w 92. minucie padł zwycięski gol (Wisła wygrała wówczas 1:0 po bramce Patryka Małeckiego – red.). Dziś sytuacja się powtórzyła z niekorzyścią dla mnie. To dla Piasta szósta porażka z rzędu i wiem w jakiej jesteśmy sytuacji – mówił Wdowczyk. – Co dalej? Musimy się skupić na pozytywach. To co się stało boli, ale jest jeszcze sporo spotkań do rozegrania, będziemy pracować solidnie i efekty przyjdą.
W ubiegłym sezonie Piast walczył do końca o mistrzostwo Polski.
– Sytuacja mocno się zmieniła. Na ten sezon naszym celem jest utrzymanie w lidze.

Pierwsze starcie z Wisłą Wdowczyk przegrał. Jeszcze w marcu czeka go, trzecia już, konfrontacja w Piłkarskim Sądzie Polubownym. Sąd ma rozstrzygnąć, czy Wdowczyk miał prawo pożegnać się z krakowskim klubem. W listopadzie trener ogłosił, że rozwiązuje kontrakt z winy klubu, jako że ten nie płacił mu od 3 miesięcy. Wisła twierdzi, że Wdowczyk złamał umowę.
Tymczasem jeszcze ciekawiej może być w… Piaście. Jak informuje „Dziennik Zachodni”, zwolniony z Gliwic Radoslav Latal domaga się od klubu odszkodowania za zerwanie umowy. Tyle że klub twierdzi, że… Latal nie miał ważnej licencji, bo ta wygasła z końcem 2016 roku. Czech podobno jej nie przedłużył. Co za tym idzie, nie należy mu się odszkodowanie. Latal zapowiada oddanie sprawy do sądu.
Gdyby okazało się, że rzeczywiście Czech nie ma ważnej licencji, Piast zapłaci karę finansową i zostanie ukarany walkowerem za mecz z Górnikiem Łęczna (przegrał go 0:1).
U nas to już nie można tak spokojnie… Bez afer…

Inne artykuły o: Ekstraklasa | Piast Gliwice | Wisła Kraków

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli