Peszko mocno skomplikował sobie zawodową przyszłość…

Autor wpisu: 18 października 2018 14:35

Powoli dobiega końca kara, jaką nałożyła na Sławomira Peszkę Komisja Ligi. Teoretycznie były reprezentant Polski mógłby pojawić się w składzie Lechii Gdańsk już pod koniec października. Teoretycznie, bo we wtorek został odsunięty od pierwszego zespołu. Poszło o niesubordynację. Dziś „Radio Gdańsk” poinformowało, że chodzi o podważenie przez piłkarza kompetencji Macieja Kalkowskiego, asystenta Piotra Stokowca.

Peszki nie oglądamy na boiskach ekstraklasy od pierwszej kolejki. Wtedy właśnie, w meczu przeciwko Jagiellonii Białystok, w doliczonym czasie gry brutalnie zaatakował Arvydasa Novikovasa. Sędzia wyrzucił Peszkę z boiska, a Komisja Ligi zawiesiła go na trzy miesiące i ukarała grzywną w wysokości 30 tysięcy złotych. Kara niedługo mija, tyle że nic nie wskazuje na to, by Peszko pojawił się wkrótce na boisku. We wtorek klub poinformował, że zawodnik został zesłany do rezerw za niewłaściwe zachowanie podczas jednego z treningów.
– Szczegóły pozostają wewnętrzną kwestią klubu i drużyny – taki przekaz popłynął od rzecznika Lechii.
Na wczorajszej konferencji prasowej Piotr Stokowiec przyznał, że decyzja podyktowana była niesubordynacją piłkarza: – Sławek dostał ode mnie kredyt zaufania, choć ta energia była kierowana nie w tę stronę, co trzeba. On dostał pomoc i oczekiwałem, że w zamian dokona się pewna zmiana w samym zawodniku, co byłoby gwarantem wzmocnienia drużyny w późniejszym czasie. Ostatnie wydarzenia pokazały jednak, że wszystko idzie niekoniecznie w dobrym kierunku i nad tym ubolewam.
Jak ustaliło „Radio Gdańsk” Peszko podczas jednego z treningów podważył kompetencje Macieja Kalkowskiego, asystenta Stokowca.
Co dalej z przyszłością Peszki w Gdańsku?
– Sprawa została skierowana do moich przełożonych. Wszystko zostało powiedziane. Na razie jest odsunięty od pierwszego zespołu. Ja o niczym nie decyduję i nie zamykam żadnej sprawy, ale nie mogę tolerować takich zachowań, bo tak moja drużyna nie będzie funkcjonować. Dalsze narzędzia ma zarząd – powiedział Stokowiec.
Jak całą sytuację komentuje sam zainteresowany? Dziennikarz „Dziennika Bałtyckiego”, który próbował porozmawiać z piłkarzem, dostał od niego sms: „Nie pasuję trenerowi”.
Pasuje czy nie, tak naprawdę wszystko w rękach Peszki, który bardzo skomplikował sobie zawodową przyszłość…

Inne artykuły o: Ekstraklasa | Lechia Gdańsk

  • smutas

    Ale się zmartwiłem. Peszko może nie grać.Straszna strata nie tylko dla ligowej , ale i dla reprezentacyjnej piłki. A kto to taki ten Peszko,że cała sportowa prasa się nim zajmuje.To musiał być wielki zawodnik.

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli