Peszko za karę odpocznie ponad miesiąc. Ale dlaczego chamstwo uszło płazem Kędziorze?

Autor wpisu: 8 marca 2017 20:44

Trzy mecze zawieszenia dla Sławomira Peszki i Vanji Milinkovicia-Savicia, jeden dla Nenada Bjelicy – to dzisiejsze werdykty Komisji Ligi. A my pytamy: dlaczego sędziowie nie reagują na chamskie prowokacje piłkarzy?

Dyskwalifikacje to pokłosie wydarzeń niedzielnego meczu Lecha z Lechią. Przypomnijmy, skrzydłowy Lechii w 77. minucie brutalnie sfaulował Tomasza Kędziorę, Milinković-Savić obraził sędziego technicznego, a Bjelica wbiegł na boisko, by przemówić do rozumu Peszce, czym wywołał zamieszanie.

Peszko przekonywał, że nie było w jego zagraniu premedytacji. Sędziowie spotkania (z Szymonem Marciniakiem jak głównym) uznali, że było to niesportowe zachowanie. Komisja Ligi w uzasadnieniu kary pisze:
„Na zawodnika Lechii Gdańsk Sławomira Peszkę, nałożono karę dyskwalifikacji w 3 meczach Lotto Ekstraklasy. Zawodnik otrzymał samoistną czerwoną kartkę za faul (uderzenie łokciem rywala) w meczu Lech Poznań – Lechia Gdańsk.”
Komisja postawiła więc znak równości między przewinieniem reprezentanta Polski i Adama Pazio. Obrońca Ruchu, który uderzył w twarz Artura Jędrzejczyka (bez piłki), też został zawieszony na trzy spotkania. Obaj zostali podciągnięci pod ten sam paragraf:

Wykluczenie w wyniku otrzymania samoistnej czerwonej kartki
Art.61


§1.

Z zastrzeżeniem § 2 i §3 niniejszego artykułu zawodnikowi, który w czasie zawodów mistrzowskich Ekstraklasy, innych zawodów mistrzowskich lub zawodów pucharowych został wykluczony z gry w wyniku samoistnej czerwonej kartki, wymierza się automatycznie karę dwóch meczów dyskwalifikacji.

§2.

Jeżeli przewinienie, za które zawodnik został wykluczony z gry w wyniku samoistnej czerwonej kartki polegało na:
1) naruszeniu nietykalności cielesnej, znieważeniu lub zniesławieniu,
2) innym, wysoce niesportowym zachowaniu przed, w czasie meczu lub bezpośrednio po nim,
- po przeprowadzeniu postępowania dyscyplinarnego wymierza się karę dyskwalifikacji, w wymiarze nie niższym niż 3 mecze albo karę dyskwalifikacji czasowej.

Dla Peszki oznacza to de facto, że nie zagra w czterech spotkaniach, bo oprócz trzech meczów pauzy za czerwoną kartkę, dochodzi jeszcze jedna za żółte kartki. Upomnienie, które dostał w przerwie spotkania w Poznaniu, było jego ósmym w tym sezonie. Czyli na boisko wróci najwcześniej 15 kwietnia na mecz z Arką. Pod znakiem zapytania stoi więc powołanie do reprezentacji Polski na spotkanie z Czarnogórą. Wydaje się, że szanse, iż Adam Nawałka zabierze go na zgrupowanie, są minimalne.
Co nas najbardziej dziwi, to fakt, że Kędziora został uznany wyłącznie za poszkodowanego. A wiemy, że obrońca Lecha w sposób wulgarny prowokował rywala (tutaj). Wie o tym piłkarz Lecha i jego koledzy, wiedzą o tym zawodnicy Lechii. A co z sędziami? Czy liniowy aby na pewno nie słyszał chamskich zaczepek?
Przecież przepisy mówią wyraźnie o karach w przypadku naruszeniu nietykalności cielesnej, znieważeniu lub zniesławieniu. Milinković-Savić dostał przecież karę dyskwalifikacji za znieważenie sędziego technicznego. Czy w przypadku piłkarzy na boisku wszystkie słowa są dozwolone? Nie podoba nam się bicie, nie podobają nam się brutalne faule, ale jesteśmy za tym, by tępić także chamskie odzywki zawodników.

Inne artykuły o: Ekstraklasa | Lech Poznań | Lechia Gdańsk

  • cook12

    jak rozumiem żadnych dowodów poza słowami tego pijaka i drewniaka SP nie ma?

    • Piotr Wierzbicki

      Nie uwierzysz, ale słowa SP nie są tu żadnym dowodem

  • smok

    spotkamy się w Gdańsku i z kędziorą i z resztą pajaców, będą na kolanach do domu wracać.

  • hh

    Jeżeli sędziowie mieliby dawać kartke za zniesławienie to w każdym meczu byłyby przynajmniej z 4 czerwone :) więc zanim, napiszecie coś to naprawdę pomyślcie skoro uważacie się dziennikarzami sportowymi .Mnie nie dziwi ,że Kędziora był uznany tylko za poszkodowanego bo to on dostał w twarz z łokcia a nie on przy.. bał komuś ,logiczne chyba ? Matreazii i Zidane mistrzostwa świata – jakoś tam materazii tez nie dostał kartki. Piłkarze to w większości nie są spokojni grzeczni chłopcy.

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli