Peszko w akcji. Dramat i kryminał w jednym

Autor wpisu: 20 lipca 2018 23:02

Jeśli Jerzy Brzęczek wahał się czy może warto jeszcze powoływać do reprezentacji Sławomira Peszkę, to dziś z pewnością rozwiał te wątpliwości. Pan Sławek już na inaugurację ekstraklasy udowodnił, że nie ma co sobie nim głowy zawracać.

Peszko zagrał ostatnie 30 minut w Białymstoku, gdzie Lechia, dość nieoczekiwanie, pokonała Jagiellonię 1:0 (gol Flávio Paixão w 10. minucie). Nasz reprezentant i uczestnik mundialu w Rosji nie doczekał jednak do końca spotkania. W ostatniej minucie dopuścił się tak idiotycznego zagrania, że nawet trudno go w tej sytuacji jakkolwiek wytłumaczyć.
To było nie tylko głupie, ale także chamskie i bardzo niebezpieczne…

Jeśli Peszko nie zdążył odpocząć na wakacjach, teraz będzie miał szansę – mamy nadzieję, że czeka go dłuższa przerwa w grze…

PESZKO SIĘ TŁUMACZY: – NIE JESTEM GOTOWY…

Inne artykuły o: Ekstraklasa | Lechia Gdańsk

  • zgubek

    Lubię tego gościa, nie dość,że robi atmosferę w reprezentacji to i kawał kozaka z niego jest.A co , kto mu zabroni skopać zawodnika, przecież to reprezentant, ba na Mundialu grał. A,że gorzała mu mózg zżarła no to już inna sprawa.Pij Peszko pij, bij Peszko bij- na starość torba i kij(ci w oko).

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli