Jak pech to pech. Pawełek w dniu urodzin zaliczył… pożar.

Autor wpisu: 17 marca 2017 23:59

Mariusz Pawełek raczej nie zapomni tych urodzin. Długo. Najpierw fantastyczny prezent, w którym miał swój udział, czyli trzy punkty wywalczone w Niecieczy z Termalicą. A na koniec… mały pożar i strata sprzętu!

– Zwycięstwo to dla mnie najlepszy prezent, jaki mogłem sobie wymarzyć w dniu urodzin – mówił po spotkaniu (Śląsk wygrał 2:1) bramkarz wrocławskiej drużyny. – Za to zwycięstwo muszę podziękować drużynie i na pewno to zrobię! Bardzo miły i sympatyczny prezent na moje 36. urodziny.

Na świętowanie nie było czasu, bo trzeba było wracać do Wrocławia. A podczas podróży doszło w autokarze do małego pożaru. Asystent trenera Jana Urbana, Kibu Vicuna, zamieścił na Twitterze to co zostało z torby Pawełka. Niewiele…

 

„Na szczęście wracamy z 3 punktami. W autokarze mieliśmy mały pożar w bagażniku. To była torba Pawełka…”
Potem Kibu jeszcze dodał: „W dniu swoich urodzin. Siedem par rękawic… Tylko jedne przetrwały!”

Naprawdę współczujemy, ale to się mogło chyba przydarzyć tylko JEMU. Jak kilka lat temu przylgnęła do niego łatka „specjalisty” od zaliczania kiksów, no pechowca po prostu, tak teraz, w dniu urodzin pali się jego sprzęt (torby niektórych zawodników też ucierpiały, no ale nie wszyscy tego dnia mieli urodziny). Jak pech to pech!

 

Inne artykuły o: Ekstraklasa | Śląsk Wrocław

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli