Pazdan zapowiedział fizjoterapeucie, że Legia wywalczy mistrzostwo i wtedy napiją się wspólnie czegoś mocniejszego

Autor wpisu: 19 maja 2018 19:57

Do godziny zero, czyli do momentu, kiedy zabrzmi pierwszy gwizdek sędziego w najważniejszym meczu sezonu, już niewiele czasu. Jeśli Legia wywalczy minimum remis w Poznaniu, nie będzie musiała oglądać się na wynik spotkania Jagiellonii z Wisłą Płock i tym samym zgarnie trzecie z rzędu mistrzostwo Polski. – Nie miałem ani chwili zwątpienia, że możemy zdobyć tytuł – zapewnia Michał Pazdan.

Legia w tym sezonie prezentowała prawdziwą sinusoidę, przyprawiając nie raz swoich kibiców o palpitacje serca. Tymczasem w sezonie, w którym drużyna z Łazienkowskiej grała bardzo nierówno, w którym prowadziło ją aż trzech trenerów i który – obiektywnie – jest jednym z najsłabszych w jej wykonaniu w ostatniej dekadzie – Legia jest o krok od kolejnego mistrzostwa.
– Nie miałem ani chwili zwątpienia, że możemy zdobyć tytuł. Wiedziałem, że mamy naprawdę dobry zespół, najlepszą kadrę w Polsce i w końcu to musi zaskoczyć – zapewnia Michał Pazdan w rozmowie z „Przeglądem Sportowym”. – Kiedy po porażce z Zagłębiem Lubin w Warszawie (0:1) większość osób traciła w nas wiarę, powiedziałem jednemu z fizjoterapeutów, Wojtkowi Frukaczowi: „Zobaczysz, że trzeci raz z rzędu wygramy ligę, a wcześniej zdobędziemy Puchar Polski. I wtedy przyjdę do was i napijemy się czegoś mocniejszego”. Trzyma mnie za słowo. Wierzyłem, że wszystko pójdzie w dobrą stronę. Ale na razie spokojnie, bo dziś nic nie jest przesądzone. Nie możemy ani mówić, ani myśleć, że jest to mecz o mistrzostwo. Podstawą jest rozegranie normalnego spotkania. Jeśli zaprezentujemy się jak z Górnikiem, to powinno być dobrze. Musimy być sobą, zagrać ze swobodą.
O tę swobodę będzie oczywiście ciężko, bo każdy z zawodników zdaje sobie sprawę, jaka presja na nim spoczywa.
– Mamy świadomość, o co gramy, ale nie możemy dodatkowo napinać się na to spotkanie. Już to przechodziłem, trzeci rok z rzędu przeżywam to samo i wiem, że presja, która jest na koniec, nie pomaga w swobodnej grze. Trzeba koncentrować się na zadaniach, a nie otoczce. To nie jest mój pierwszy ważny mecz w życiu, ani premierowy sezon w ekstraklasie. Takie spotkania trzeba umieć rozegrać, pokazywać pewność siebie.
Pazdan ustosunkował się też do opinii, że tegoroczny mistrz Polski będzie najsłabszym w historii: – To są właśnie te opinie, które drużynie nie pomagają w niczym. Może i tak jest, ale co z tego? Mamy wyjść na murawę i myśleć o tym? Przecież każdy z nas zdaje sobie sprawę, że przegrywając jedenaście meczów w sezonie nie mogło być kolorowo. Nie graliśmy tak, jak trzeba, ale mimo wszystko może to się dobrze skończyć i jesteśmy w stanie zrealizować nasze cele. I to najważniejsze.

Inne artykuły o: Ekstraklasa | Legia Warszawa

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli