Czy Pazdan odejdzie? Magiera: – Nie wiem

Autor wpisu: 8 września 2017 13:17

Jacek Magiera zaskoczył na konferencji prasowej przed meczem ze Śląskiem. Na pytanie, czy Michał Pazdan na pewno zostaje w Legii, odparł, że co prawda na chwilę, gdy padało pytanie, nic nie wie o konkretnej ofercie, ale dodał: – Ale też nie powiem, że jestem spokojny. Bo ja tak powiem, a za godzinę może się jeszcze okazać, że coś jednak jest na rzeczy.

Zamieszania narobiły medialne doniesienia o tym, że wciąż o stoperze Legii i reprezentacji myśli jeden z klubów tureckich, tymczasem w Turcji właśnie dopiero w piątek, czyli w dzień przed meczem ze Śląskiem, zamyka się okienko transferowe. Czysto teoretycznie Michał Pazdan do północy ma jeszcze czas podjąć decyzję o transferze, gdyby oczywiście pojawiła się konkretna oferta. Piłkarz ma wpisaną w umowę kwotę odstępnego – na poziomie 2,5 miliona euro. Jeśli znajdzie się oferent na tym poziomie, Legia nie będzie miała nic do gadania.
Stąd właśnie słowa Magiery spytanego, czy jest spokojny, że Pazdan jednak w Legii zostanie: – Z tego, co wiem, w tej chwili nie ma żadnej konkretnej oferty. Ale też nie powiem, że jestem spokojny. Bo ja tak powiem, a za godzinę może się jeszcze okazać, że coś jednak jest na rzeczy…

Magiera odniósł się także do ostatnich trudnych chwil Pazdana – i w reprezentacji, i w klubie. – Kartki Michała to już dla nas historia. Wszystko to, co się wtedy stało, będzie w nas długo siedziało, ale teraz trzeba o tym zapomnieć i stawić czoła nowym wyzwaniom. Potrzebujemy spokoju, Michał też go potrzebuje. A go nie miał, nie miał też wystarczająco czasu, by zresetować się po poprzednim sezonie. Popatrzmy: jego koledzy z reprezentacji jak Lewandowski, Milik, Glik czy Piszczek przyjechali na kadrę mając za sobą 4 czy 5 meczów w nowym sezonie. Michał miał ich już za sobą 13. Od razu musiał wejść na najwyższy poziom, gdzie wymaga się od niego pełnej koncentracji i uwagi. Bardzo chciał oczywiście, ale popełniał błędy.
Trener Legii skomentował też ostatnie mecze drużyny narodowej, oczywiście w kontekście piłkarzy Legii: – Nie zgodzę się, że przez to, że Michał, Jędrzejczyk i Mączyński zagrali słabiej, Polska przegrała z Danią. Przegrała, bo wszyscy zagrali słabiej. Skoro Adam Nawałka ma do nich zaufanie, to widocznie na nie zasługują.

Pomijając pytanie o Pazdana, jeszcze w piątek rano trener Magiera nie był do końca pewien, z kogo będzie mógł korzystać podczas meczu ze Śląskiem we Wrocławiu. Oczywiście nie ma kontuzjowanych poważniej Guilherme, Berto, Radovicia i Czerwińskiego, ale szkoleniowiec przyznał, że właśnie dopiero w przeddzień meczu rozstrzygnie się, co z uskarżającymi się ostatnio na drobniejsze urazy Hlouškiem, Moulinem, Kucharczykiem, a także Kasperem Hamalainenem, któremu po powrocie z reprezentacji odezwały się zdrowotne zaszłości. Trudne chwile, z powodów przykrych zdarzeń rodzinnych, przeżywał w minionych dniach Maciej Dąbrowski.
Zresztą trener Magiera zwrócił uwagę, że z powodu wyjazdu piłkarzy na mecze reprezentacyjne (ostatni wrócił Armando Sadiku, który grał we wtorek – zaliczył zresztą efektowną asystę w meczu Albanii z Macedonią 1:1), w przerwie miał do dyspozycji mocno okrojoną grupę. – Nie mieliśmy takiej jedenastki, by móc przećwiczyć pewne schematy. Wszystkich do dyspozycji miałem dopiero z powrotem w czwartek, a to i tak w niepełnym wymiarze, bo na przykład Sadiku ćwiczył jeszcze z niepełnym obciążeniem – zauważył, jednak dodając: – Ale ja się cieszę, że jest tylu reprezentantów w Legii, to świadczy o tym, że ten klub się rozwija. Poza tym, niezależnie od tego, we Wrocławiu na pewno zobaczymy Legię walczącą od pierwszej do ostatniej minuty o zwycięstwo. Inaczej być nie może. Od kiedy jestem w klubie, zawsze gramy o zwycięstwo.

Inne artykuły o: Ekstraklasa | Legia Warszawa

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli