Ojrzyński? Postrzelał się z Górnikiem, poszedł do Arki. On do stracenia ma niewiele. Za to Arka bardzo dużo

Autor wpisu: 11 kwietnia 2017 09:02

Na pierwszy rzut oka można pomyśleć, że w tej Gdyni trochę im w d… poprzewracało. Zwalniają Grzegorza Nicińskiego – trenera, który w bardzo dobrym stylu wywalczył awans do ekstraklasy, miał w tej ekstraklasie momenty chwały – jak wygrana z Legią przy Łazienkowskiej, dotarł z zespołem do finału Pucharu Polski… Ludzie, czego wy tam jeszcze w tej Arce chcecie? Triumfu w Lidze Mistrzów?

Ale to tylko tak na pierwszy rzut oka. W Gdyni zaczęło się palić i nikt tam o Lidze Mistrzów oczywiście nie myśli, tylko o tym, by nie zlecieć za chwilę z tej ekstraklasy na łeb na szyję, bo już wiedzą, ile kosztuje (w sensie zdrowia, czasu i energii) wdrapanie się do niej z powrotem. A przecież nie po to w Gdyni w czerwcu hucznie świętowano awans, by za rok o tej samej porze witać się ze starą znajomą, czyli pierwszą ligą. Z Arki pod wodzą Nicińskiego w zatrważającym tempie zaczęło schodzić powietrze. Ostatnie wyniki? Proszę
1:5 – z Pogonią na wyjeździe
2:4 – z Wigrami u siebie
2:4 – z Łęczną u siebie
2:3 – z Piastem na wyjeździe
1:4 – z Lechem u siebie

W pięciu ostatnich meczach zespół stracił 20 goli – średnio cztery bramki na mecz. Mało? I tylko w jednym przypadku grał z – powiedzmy – hegemonem, czyli Lechem. Pozostałe zespoły trudno uznać za takie, które mają prawo lać Arkę, kiedy chcą i jak chcą. Trudno też jakoś sensownie bronić więc Nicińskiego. Patrząc na to wszystko, można dojść do wniosku, że i tak w tej Gdyni długo trzymali ciśnienie. Zresztą po takich wynikach nawet awans do finału Pucharu Polski nie jest żadnym usprawiedliwienie, tym bardziej że wywalczony w żenującym stylu.

No dobra, Nicińskiego już w Gdyni nie ma, jest za to Leszek Ojrzyński. Facet, który – jak sam mówi – wyzwań się nie boi, co oczywiście się chwali, ale którego czasem te wyzwania przerastają. A wzięcie Arki w tym momencie, po takiej serii, przed cholernie trudnym finiszem ligi wyzwaniem będzie niemałym. Zresztą ostatnio pokazał w Górniku, że z wychodzeniem z tarapatów ma duże kłopoty. Do dziś w Zabrzu to on uchodzi za główną przyczynę spadku i tego, który jest odpowiedzialny za to, co stało się z Górnikiem i sportowo, i poniekąd finansowo. Ojrzyński lubi się czasem postrzelać (i posądzić o zaległe pieniądze), również medialnie, więc jak go szczypali za tę degrengoladę 14-krotnych mistrzów Polski, opowiadał, jak to podczas zimowego obozu przygotowawczego jego piłkarze musieli stać w kolejce po jedzenie z emerytami i że z tego Zabrza zwolniono go przedwcześnie, bo opanowałby sytuację.
Bartosz Sarnowski, prezes Górnika, odpowiadał niedawno (dla Sportowych Faktów):
Leszek Ojrzyński w sezonie, w którym został zwolniony, prowadził zespół łącznie w 21 meczach. Zdobył 22 punkty. Utopią jest mówienie, że powinien zdobyć komplet, ale załóżmy, że wygrałby wszystko: klub miałby wtedy 63 punkty. Prawda jest niestety taka, że wygrane były tylko 4 mecze, aż 10 razy remisował i 7 razy przegrał. Takie są fakty. Na wiosnę zdążył poprowadzić zespół w czterech meczach, zremisował tylko raz, resztę przegrał, a bilans bramkowy wyniósł 0:7. Niech mi pan powie, czy patrząc na liczby, można powiedzieć, że zwolnienie nastąpiło przedwcześnie? (…)
Proszę przejrzeć listę sprowadzonych wówczas zawodników i zobaczyć, w jaki sposób ci piłkarze pomogli Górnikowi w utrzymaniu, gdzie są teraz i jak sobie radzą. W zasadzie jedynie Kante prezentuje się nieźle w Płocku. Oczywiście nie oceniam i nie życzę źle tym piłkarzom, ale Górnikowi nie pomogli. Chodzi mi o to, jak do pewnego momentu wyglądały kwestie organizacyjne w klubie. Polityka transferowa prowadzona za czasów trenera Ojrzyńskiego w dużej mierze przyczyniła się do spadku.

I to w zasadzie fakty, z którymi trudno polemizować. Co prawda nie znaczy to, że Ojrzyński nie poradzi sobie w Gdyni, ale mimo wszystko do stracenia ma niewiele. Jakby co, postrzela się po sezonie z Arką i tyle. Za to Arka do stracenia ma dużo, dużo więcej. No, ale wybrali sobie strażaka, niech im gasi pożar.

Inne artykuły o: Arka Gdynia | Ekstraklasa

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli