Odnalazł się Pawełek. Ruszył na odsiecz Jagiellonii

Autor wpisu: 26 września 2017 15:12

Mało kto liczył na to, że chłop wróci jeszcze do gry na takim poziomie, a tu proszę. Po tym, jak w czerwcu Śląsk ogłosił, że nie przedłuży kontraktu z Mariuszem Pawełkiem, 36-letni bramkarz został na lodzie i wielu wróżyło mu zakończenie kariery. A on na tym lodzie całkiem nieźle wyszedł.

Kontuzja Kelemena, kontuzja Węglarza i raptem okazało się, że Jagiellonia jest w potrzebie. A że z doświadczonych bramkarzy wolny jest akurat Pawełek, no to padło na niego. – Kiedy otrzymałem telefon z ofertą gry w Jagiellonii, byłem trochę zaskoczony. Cieszę się, że mogę kontynuować karierę w tym klubie. W ostatnich latach Jagiellonia znajdywała się na fali wznoszącej. Chcę dać jej możliwie najwięcej, bo stać mnie jeszcze na kilka lat dobrej gry – przyznaje bramkarz na oficjalnej stronie swojego nowego klubu.

– Wzięliście Pawełka, bo nikt inny akurat nie był do wzięcia? – pytamy trenera Jagi Ireneusza Mamrota.
– (ze śmiechem) Wzięliśmy go, bo to bardzo dobry bramkarz. Przecież to nie jest nikt anonimowy, zresztą nasz trener bramkarzy Paweł Primel współpracował z nim i tylko to potwierdza. A że znaleźliśmy się w takiej potrzebie, to inna sprawa. W przypadku Mariana Kelemena trwa wciąż wyścig z czasem. Słowak wróci do gry dopiero, gdy lekarze będą w stu procentach przekonani, że jest na to gotowy. A Damian Węglarz cały mecz z Legią grał ze złamanym palcem, na blokadzie, za co swoją drogą należą mu się naprawdę słowa uznania. Tyle tylko że kolejne takie spotkanie skończyłoby się tym, że potrzebna by była operacja, więc nie mogliśmy sobie na to pozwolić – odpowiada Mamrot.

Zobaczymy, czy rzeczywiście Pawełek będzie w stanie dać Jadze tyle, ile dał jej w ostatnim czasie dwa lata starszy Marian Kelemen. Rok temu, gdy Kelemen pojawił się w Białymstoku, wielu kibiców śmiało się z tego ruchu, a okazał się on strzałem w dychę. Mamrot uważa, że tak samo będzie z Pawełkiem. – Tak się złożyło, że jak Marian wróci do zdrowia, to będziemy mieli rywalizację dwóch byłych bramkarzy Śląska. Choć nie bronili we Wrocławiu w jednym czasie, to i jeden, i drugi był pewnym punktem tej drużyny. To będzie bardzo ciekawa rywalizacja. Szczególnie, że przecież za jakiś czas wyleczy się też Węglarz, jeden z najzdolniejszych polskich bramkarzy młodego pokolenia. Na pewno będziemy mieli w kim wybierać – dodaje trener Jagi.

Inne artykuły o: Ekstraklasa | Jagiellonia Białystok

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli