Nowak został wykurzony przez własnych kibiców. Atmosfera w Gdańsku? Zobaczcie… Posłuchajcie…

Autor wpisu: 18 sierpnia 2017 22:12

W Legii jest kryzys, a kibice coraz częściej głośno krytykują piłkarzy? To co powiecie o Lechii Gdańsk. Fatalny początek sezonu to jedno, ale to co dzieje wokół drużyny… Gdańszczanie przegrali dziś z Sandecją 2:3. W drugiej połowie zespołu nie prowadził Piotr Nowak, ale jego asystent. I wszystko wskazuje na to, że była to ostatnia połowa Nowaka na ławce Lechii.

W Gdańsku bardzo dziś liczono na dobrą grę i przede wszystkim korzystny wynik. Bo z kim jak nie z beniaminkiem i gdzie jak nie u siebie zdobywać punkty. Po falstarcie w lidze i kompromitującym odpadnięciu z Pucharu Polski z Drutexem-Bytovią, Lechia – jak tlenu – potrzebowała tych trzech punktów na podreperowanie morale drużyny. Zwycięstwo miało dać taki głęboki oddech piłkarzom i krytykowanemu od dłuższego czasu trenerowi Nowakowi. Po piątkowej porażce w Gdańsku z trudem łapie się oddech, a co poniektórzy zaczynają się już dusić.

W pierwszej połowie po dwóch golach Dudzica wydawało się, że zawodnicy Lechii nie będą w stanie w ogóle wyjść z szatni. Ale wyszli i o dziwo, tuż po przerwie, w ciągu zaledwie 5 minut doprowadzili do remisu. Na wiele to jednak nie starczyło, bo w końcówce Sandecja strzeliła zwycięskiego gola.
Nie było więc przełamania w Gdańsku i wygląda na to, że szykują się w klubie zmiany. Piotr Wołosik z „Przeglądu Sportowego” donosi, że na ławce trenerskiej Lechii zasiądzie – i to w ciągu kilkudziesięciu najbliższych godzin – Marcin Kaczmarek.
Pytanie czy następca Nowaka dokładnie prześledzi to co czeka go w nowym klubie. Bo dzieje się źle. Forma fizyczna piłkarzy to jedno, ale zastanawia nas też ich forma psychiczna. Nie o to chodzi, żeby ich nie krytykować. To nie… Ale szczerze, to co wyprawiają kibice Lechii, a przynajmniej spora ich część, to skandal. W relacjach kibice – zawodnicy wielokrotnie przekraczane były granice. Poniżanie, wyszydzanie, zabieranie koszulek, czy wręcz zastraszanie. Nie chcę jakoś przesadnie bronić piłkarzy Lechii, czy tłumaczyć, że w piłce też jest miejsce na kryzys. Zasłużyli na krytykę. Ale takie obrazki jak ten z zeszłego tygodnia po porażce w Bytowie są po prostu niegodne.

Dziś trener Nowak po przerwie nie prowadził już zespołu z ławki. Czemu?
– W drugiej połowie zespół prowadził trener Adam Owen. Wspólnie uznaliśmy, że takie rozwiązanie będzie najbardziej odpowiednie – powiedział. – Natomiast jeśli chodzi o okrzyki kibiców z trybun to ja jestem przeciwny wszelkim atakom personalnym. Wydaje mi się, że ważniejsze jest dopingowanie swojej ukochanej drużyny.
Nowak został po prostu brutalnie wykurzony w pierwszej połowie przez kibiców Lechii.

Jeśli komuś się wydaje, że lżenie piłkarzy i trenera to najlepszy sposób na to, żeby wyjść z kryzysu, to jest w błędzie. Może być tylko gorzej.

  • Marek Gawryluk

    To wg was piłkarze mogą robić co chcą a kibice mają siedzieć cicho?? Wy pismaki tylko głaszczecie piłkarzy a potem wielka niespodzianka, że przedwcześnie odpadamy z pucharów. Różnica między piłkarzami a kibicami jest taka, że piłkarze za tą mizerię dostają kasę a kibice wydają swoje czasem ciężko zarobione pieniądze. O ile z trenerem to faktycznie troszkę przesadzili, ale to on odpowiada za piłkarzy ale to, że piłkarze oberwali uważam za słuszne rozwiązanie. To jaki sabotaż piłkarski odwalił Krasic powinien być napiętnowany. Powinien być schłostany na głównym rynku w Gdańsku bo to przez jego nieudolność można zaliczyć porażkę Lechii. Co do trenera, jeśli nie potrafi normalnie dotrzeć do grajków niech stworzy im atmosferę jak w wojsku. rozplanować tak treningi by wyszło 8 godzin dziennie a piłkarze w klubie spędzili czas od 6 rano do 18

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli