Nikt nie chciał tańczyć na balu rezerwowych

Autor wpisu: 3 lutego 2017 17:39

Jak wypadł przegląd rezerwowych Legii w meczu z Koreańczykami z Daejon Citizen? Na boisku nuda i kopanina. Ale przecież nie o piękno gry chodziło, tylko o to, czy w odwodach Legii jest jakaś jakość. I co? Jakaś jest, ale szału nie ma…

Mecz był o tyle ważny, że po dwóch zgrupowaniach Jacek Magiera musiał już podjąć pierwsze decyzje personalne. Trener podzielił swój zespół na dwie drużyny, które zagrały w piątek dwa springi: na Koreańczyków wybiegli słabsi, na Duńczyków lepsi.
Ci, którzy znaleźli się „pod kreską”, mają o czym myśleć. Widać, że pracą na zgrupowaniach Magiery nie przekonali na tyle, by grać w Legii pierwsze skrzypce. A to jest trener bardzo sprawiedliwy.
Oczywiście inna jest sytuacja takiego np. Thibault Moulina, który po kontuzji dopiero wraca do gry, a inna np. Gruzina Vako. Francuz będzie grał w pierwszym składzie, kwestia czasu. Gruzin niekoniecznie.
Kazaiszwilli musi usiąść w ciemnym pokoju i sam ze sobą porozmawiać. Nie tylko o tym, co robi w Legii, ale w ogóle co chce w zawodowym futbolu osiągnąć. Bo ambicje ma wielkie, ale bez odblokowania głowy grać w piłkę się nie da.
Ale o ile w przypadku Kaziszwillego widać i czuć, że w tym facecie drzemie jakiś potencjał – tylko trzeba znaleźć sposób, żeby jakoś go obudzić – o tyle w przypadku Aleksandrowa wątpliwości już nie ma. To nie jest skrzydłowy na Legię, nie ten rozmiar kapelusza: ani gazu, ani strzału, ani dryblingu, ani gola. No to z czym do ludzi?
Aleksandrow, co to na Łazienkowską był ściągnięty raptem rok temu, dziś nie łapie się w pierwszej drużynie Legii, nie łapie się w drugiej, to może dla Bułgara trzeba robić jakieś sparingi trzeciej drużyny… Aleksandrow wszedł po przerwie jako rezerwowy, ale to… piłkarz-widmo. Nie wiadomo, czy jest na boisku, czy go nie ma. Można mu spokojnie „odpalić wrotki”.
Z kolei Chima Chukwu gra tak, że ja się cały czas zastanawiam, czy on już ma buty dobrze dobrane, czy nadal zbyt ciasne. Dostał jedno świetne prostopadłe podanie od Moulina, takie z jakich Nikolić strzelał gole, ale Chukwu Nikoliciem nie jest i nie będzie. Nie wróżę mu sukcesów w Legii, a już na pewno nie na początku rundy wiosennej. Dobrze, że Legia dokupiła jeszcze Necida, to jest jakaś nadzieja.
Legia wygrała 1:0 po golu Kucharczyka, który po raz kolejny udowodnił szydercom, że na niego zawsze można liczyć. Jeśli po kimś w tym sparingu było widać, że ma piłkarską jakość i jest zawodnikiem z wyższej półki, to właśnie po Kucharczyku. Dobrze, że w Legii zostaje, o ile… rzeczywiście zostaje.
O Sandro Kulenoviciu to już legendy chodzą, co to z niego będzie za grajcar i napadzior. No, może i kiedyś będzie, ale wiosnę to spędzi w rezerwach. W piątkowe popołudnie pokazał jeden nieudany drybling i faul na żółtą kartkę. Na razie na pytania: „Kiedy będę grał w Legii?”, trener Magiera może spokojnie mu odpowiadać: „Zadzwonimy do pana…”.
Kilka ciepłych słów trzeba poświęcić Radosławowi Cierzniakowi. Rezerwowy bramkarz Legii został zapamiętany jako ten, który dał ciała w meczu z Borussią w Dortmundzie i generalnie jest niepewny. Koreańczycy to oczywiście nie Borussia, ale i w takim meczu widać, czy bramkarz potrafi wyjść do piłki, przeciąć dośrodkowanie albo skrócić kąt wychodzącemu sam na sam napastnikowi. I Cierzniak to wszystko potrafi, daje niezbędną pewność w defensywie.
Jak się do dwójki Cierzniak i Arkadiusz Malarz dorzuci bardzo obiecującego młodego (17 lat!) bramkarza Radosława Majeckiego, to łatwiej zrozumieć, czemu Legia nie ma ciśnienia, by walczyć o powrót na Łazienkowską Dusana Kuciaka. Kupowanie bramkarza to w tej chwili nie jest priorytet.
Aha, i na koniec jeszcze jedno. Dzięki temu sparingowi wiemy też, że stary wyświechtany banał, iż Legia to ma taką „pakę”, że mogłaby wystawić dwie drużyny w Ekstraklasie, jest bajką dla grzecznych dzieci, które przyjmują wszystko na wiarę i nie zadają trudnych pytań. Takiej Legii w Ekstraklasie nie dałoby się oglądać. A przecież piłka nożna to rozrywka, nie może męczyć tak jak Legia w meczu z przeciętnymi Koreańczykami.

sklep vitasport.pl
forBET

Inne artykuły o: Ekstraklasa | Legia Warszawa

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli