Nikolić i Prijović mogli zostać w Legii? Tak twierdzi Niko

Autor wpisu: 4 kwietnia 2017 08:49

Gdyby Nemanja Nikolić i Aleksandar Prijović dostali taką kasę, jaką dostał Artur Jędrzejczyk, prawdopodobnie wciąż graliby w ekipie mistrzów Polski. Tak przynajmniej wynika ze słów tego pierwszego.

Nikolić udzielił długiego i szczerego wywiadu dla Przeglądu Sportowego. Sporo jest w jego słowach żalu i pretensji. Reprezentant Węgier nie może darować trenerowi Jackowi Magierze, że w meczach Ligi Mistrzów sadzał go na ławce rezerwowych. – Po to zostałem w Legii, żeby grać w Champions League – przypomina napastnik Chicago Fire. I wylicza gole, które strzelał w różnych ważnych momentach. Żali się, że Magiera prawie w ogóle z nim nie rozmawiał: – Dzień dobry, do widzenia – to wszystko. Nigdy do mnie nie dzwonił – mówi.

Najciekawszy wątek dotyczy jego odejścia. Jak się okazuje, wcale z Legią nie musiał się żegnać ani on, ani Nemanja Prijović. – Niektórzy myśleli, że jeśli gra się w takim klubie, zdobywanie bramek nie jest trudne. Piłki dogrywają ci przecież tak świetni piłkarze jak Guilherme, Rado czy Moulin. A okazuje się, że to nie takie łatwe[…] Necid potrzebuje czasu, by udowodnić swoje umiejętności. Tyle, że nie ma go dużo, bo jest wypożyczony. W tej sytuacji błędem była zgoda na transfer Prijo […] Może gdyby dostał nowy, lepszy kontrakt, to by został […] – mówi. Zapytany czy sam by został, gdyby taką propozycję otrzymał, odpowiada. – Rozważyłbym to. W Warszawie dobrze się czułem – przyznaje.

Wątek odejścia pojawia się w rozmowie dwukrotnie. Za drugim razem Niko wróży co się stanie z kilkoma innymi zawodnikami. – Chociaż nie otrzymałem propozycji nowego kontraktu, to odszedłem w dobrych relacjach z prezesem Leśnodorskim i Michałem Żewłakowem. Mówili, że sam mogę zdecydować, czy zechcę odejść. Futbol to biznes. Sprzedali Dudę, potem mnie i Prijo. Następni będą Guilherme i Odjidja-Ofoe. Jeśli Legia ma liczyć się w pucharach, powinna zaoferować Vadisowi czy Pazdanowi kontrakty takie, jak Jędrzejczykowi.
I tu chyba dochodzimy do sedna. Nie ma wątpliwości, że sprawa rozbiła się o pieniądze. Tego można się było domyślić wcześniej, ale nikt tego tak wyraźnie nie powiedział. Teraz stało się też  jasne o jakie kwoty chodziło – gdyby Nikolić albo Prijović dostali ofertę zarobków na poziomie Jędzy, czyli ok. 800 tys. euro rocznie, to pewnie wciąż graliby w Warszawie.

Mioduski przedstawił plan 5-letni. A my zapytaliśmy: co dalej z Vadisem

Pytanie: czy Legię stać by było na utrzymanie kilku tak drogich zawodników? Tego nie wiemy. Kominy płacowe mają to do siebie, że inni patrzą na nie z zazdrością i myślą sobie: przecież ja nie jestem gorszy, zrobiłem tyle dla drużyny. Legia dając Jędrzejczykowi taką umowę, musi liczyć się z tym, że o podobne zarobki będą prosić kolejni zawodnicy.

sklep vitasport.pl
forBET

Inne artykuły o: Ekstraklasa | Legia Warszawa

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli