Niedziela na Łazienkowskiej. Legia trenuje bez Vadisa, ale z… Rzeźniczakiem

Autor wpisu: 2 lipca 2017 18:23

To, co było jasne, gdy tylko Vadis Odjidja-Ofoe wrzucił tweeta o spóźnieniu się na samolot, stało się przykrą rzeczywistością o 17.00 na Łazienkowskiej. Legioniści wyszli na niedzielny trening, ale oczywiście Belga na nim nie było. Dopiero lądował…

Vadis tuż po 12.00 poinformował na Twitterze, że spóźnił się na samolot do Warszawy (więcej o tym TUTAJ), ale że do stolicy Polski się jak najbardziej wybiera, tylko że… później. Być może stąd mocno marsowa mina trenera Jacka Magiery podczas niedzielnego treningu.
Szkoleniowiec bardzo mocno na koniec zgrupowania w Warce zaakcentował, że urlop Vadisowi się skończył. – Vadis jest naszym zawodnikiem. Ma kontrakt ważny jeszcze przez rok. Dostał wcześniej zgodę, aby być dłużej w domu ze względu na narodziny dziecka, bo to był taki czas, gdy powinien być z rodziną. Natomiast ja, chcąc dobrze przygotować drużynę i jego do sezonu, nie wyrażam zgody na to, by Vadis był dłużej na urlopie. Dlatego dla mnie najważniejsza jest informacja, czy Vadis jest nadal zawodnikiem Legii, czy nie. Jeśli tak, to super. Jeśli nie jest, to musimy to wiedzieć i szykować inne schematy – mówił.

Piłkarze Legii po powrocie z Warki (via Radom, gdzie zagrali sparing z Radomiakiem) dostali wolną sobotę, a w niedzielę przed 17.00 stawili się na Łazienkowskiej, by zacząć tydzień pracy, który zakończy się piątkowym meczem o Superpuchar z Arką (na stadionie Legii, 20.45, transmisja Polsat Sport). No, ale oczywiście Vadis, spóźniony na samolot, na zajęcia nie zdążył. Podobno on, gdy jego koledzy zaczynali trening, dopiero lądował na Okęciu… Ba, dotarł nawet ostatecznie na Ł3, tyle że z trenerem za bardzo możliwości dłuższego rozmawiania nie miał, bo Jacek Magiera tuż po zajęciach przebrał się w garnitur i pojechał do studia TVP na finał Pucharu Konfederacji, podczas którego był gościem programu.

[aktualizacja] Po meczu Jacek Kurowski zadał trenerowi Magierze pytanie o Vadisa. – Rozmawialiśmy i będziemy jeszcze rozmawiać w poniedziałek. O 10.00 będzie normalnie gotowy do treningu z drużyną, a co dalej – zobaczymy – odparł szkoleniowiec.

Póki co więc Magiera w niedzielę musiał ćwiczyć schematy nadal bez Vadisa. Docelowo to może nawet dobrze, bo kto wie, czy w ogóle Odjidja-Ofoe będzie wciąż do jego dyspozycji i w jakim zakresie. Po tej całej przepychance transferowej z Legią spóźnienie na samolot wygląda na krok wręcz ostentacyjny. Według „Przeglądu Sportowego” Belg ma propozycję zresztą nie tylko z Olympiakosu – inspirowaną przez Besnika Hasiego, ale także z… Krasnodaru. I podobno jest to oferta korzystniejsza dla Legii, bo na poziomie 3,5 miliona euro za transfer. W każdym razie co w tej sytuacji może zrobić prezes Dariusz Mioduski? Tylko zapowiedzieć dalsze negocjacje.

Na Łazienkowskiej, ku zaskoczeniu obserwatorów, stawił się za to Kuba Rzeźniczak „ożeniony” już medialnie z azerskim Qarabag FK (więcej TUTAJ). Normalnie biegał i ćwiczył z drużyną jak wiekszość jego kolegów. W sumie może to i logiczne. Kuba, by negocjować z Qarabag FK, nie musiał lecieć do Agdam – bo drużyna przebywa w tej chwili na zgrupowaniu w Austrii. Natomiast dopóki kluby nie uzgodnią kwestii transferu, Rzeźniczak wciąż pozostaje piłkarzem Legii. Z tego punktu widzenia, normalnie ze swoim klubem trenuje, nic w tym dziwnego.

Pierwszy trening z drużyną zaliczył za to Jarosław Niezgoda, który zakończył w niedzielę urlop po młodzieżowych mistrzostwach Europy. Teraz będzie musiał trenerowi Magierze udowodnić, że to na niego można stawiać w ataku mistrzów Polski. Z wypożyczenia do Arki Gdynia wrócił zaś Konrad Jałocha.
Z piłkarzy kontuzjowanych brakuje oczywiście wciąż Mirosława Radovicia, Tomasza Jodłowca i Radosława Cierzniaka.

Inne artykuły o: Ekstraklasa | Legia Warszawa

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli