Nicki Bille Nielsen, czyli antyHämäläinen

Autor wpisu: 27 stycznia 2016 00:50

Kontrakt z Lechem podpisuje dziś Nicki Bille Nielsen, niepokorne dziecko duńskiego futbolu, przeciwieństwo Kaspra Hämäläinena. Wkrótce się okaże, czy Lech ściągnął dobrego napastnika, jakże potrzebnego drużynie, czy tylko kłopoty. Bo Duńczyk zdaje się chodzącą bombą emocjonalną.

– Moje atuty? Nigdy się nie poddaję, zawsze walczę do końca, nie odpuszczam w żadnej sytuacji – tak przedstawił się kibicom 27-letni napastnik, które ostatnie pół roku spędził w Esbjerg fB.
Tak przedstawił się w materiale nagranym przez telewizję klubową:

Lech jest jego 12. klubem w karierze.

Nielsen-transfery

Pierwsze kroki w profesjonalnej piłce Nielsen stawiał we Frem w 2005 roku. Wychodzi więc na to, że średnio zmienia zespół co rok. Najdłużej, bo dwa lata spędził w FC Nordsjaelland, gdzie rozegrał 58 spotkań i strzelił 18 goli. W czterech klubach liczba występów zmieściła się w wartości jednocyfrowej.

Nielsen-kluby

Co do wartości sportowej – talentu na pewno mu nie brak, bo inaczej nie występowałby w kolejnych reprezentacjach Danii (od U-18). Jest silny, szybki, dobry technicznie, ma ciąg na bramkę. Można to zobaczyć na kompilacji goli z sezonu 2009/10:

Duńczyk już przywitał się z kibicami Lecha wpisem na Twitterze:

Kibice Lecha przyjmują go bezkrytycznie wbrew temu, że ciągnie się za nim dość niemiła aura.
– Moje wady? Nie przypominam sobie – mówi. Ale cała Polska już wie o jego krnąbrnym charakterze i wybrykach. O awanturze w pubie w Trondheim (Norwegia), po którym spędził noc w areszcie (wrzesień 2013 rok). Jak się okazało nie ostatnią, bo kilka miesięcy później znowu zrobił zadymę, tym razem pod pubem w Kopenhadze. Gdy spacyfikowali go policjanci i zakutego w kajdanki wsadzili do radiowozu, ugryzł funkcjonariuszkę w ramię. Dostał za to wyrok – 60 dni aresztu w zawieszeniu i 80 godzin prac społecznych. Władze Rosenborga na kilka dni odstawiły go od treningów, nałożyły na niego zakaz picia alkoholu pod groźbą wyrzucenia z klubu. Nielsen oba incydenty obrócił w żart, jak niegdyś walczący z chorobą alkoholową Anglik Paul Gascoigne. Pamiętacie to?

Po golu w jednym z meczów podbiegł do trybun, a tam jeden z kibiców podał mu kubek piwa, z którego Nielsen ostentacyjnie wziął sporego łyka można to zobaczyć na wpisie na naszej giełdzie transferowej TUTAJ. Innym razem (już w barwach ostatniego klubu, czyli Esbjerg fB) cieszył się z gola składając ręce tak, jakby miał na nich kajdanki. Nielsen przekonuje, że z alkoholem nie ma problemów. Twierdzi, że dojrzał i zmądrzał.

Duńczyk dziś ma podpisać kontrakt (2,5 roku z opcją przedłużenia o rok) i wieczorem dołączyć do drużyny, która rozpoczęła drugie zimowe zgrupowanie (w Hiszpanii). Jeszcze nie kopnął piłki w nowym klubie, ale już zaskarbił sobie sympatię kibiców. Skąd ta miłość od pierwszego wrażenia? Może stąd, że Nielsen jest przeciwieństwem grzecznego i sympatycznego, ale – jak się okazało – wyrachowanego i nieszczerego Hämäläinena. O Nielsenie mówi się, że ma serce na dłoni, a co w głowie, to na języku. Może to balsam na złamane kibicowskie serca?
Dużo można mu zarzucić, tylko nie to, że brakuje mu pasji. A takich zawodników, którzy oddają serce drużynie fani uwielbiają. Nie wiadomo, jak Duńczyk wkomponuje się do drużyny, czy zdobędzie uznanie w oczach trenera Jana Urbana, ale na pewno może liczyć na gorące przyjęcie trybun. I wygląda na to, że w środowisku kibiców Kolejorza szybko się odnajdzie i poczuje  jak ryba w wodzie. Pytanie tylko – jak długo ten romans potrwa?
A na deser? Nicki prezentuje swoje tatuaże:

Inne artykuły o: Ekstraklasa | Lech Poznań

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli