Niciński o Marciniaku: W polskiej lidze jest bezkarny

Autor wpisu: 13 grudnia 2016 11:04

Gdynia buzuje po poniedziałkowym meczu Arki z Jagiellonią. Trudno się dziwić emocjom. Arka bardzo potrzebuje punktów, a była naprawdę bliska przynajmniej remisu z liderem tabeli. Jagiellonia zwycięskiego gola zdobyła po wielce kontrowersyjnym rzucie wolnym pośrednim (o co chodziło – TUTAJ).

Sytuacja faktycznie była kontrowersyjna, jednak naszym zdaniem decyzja Szymona Marciniaka się broni. Bramkarz Arki Pavel Steinbors dokładnie widział zagranie wślizgiem swojego kolegi Tadeusza Sochy i nieatakowany miał mnóstwo czasu, by podjąć bezpieczniejszą dla swojej drużyny decyzję: wybić piłkę nogą po prostu. Łapać jej nie musiał, to była świadoma decyzja bramkarza.

W Gdyni oczywiście całą sytuację widzą zupełnie inaczej. Dla ekipy Arki to nie Steinbors spowodował niebezpieczeństwo, tylko Marciniak podejmując błędną decyzję – nie powinien był dyktować rzutu wolnego pośredniego za złapanie piłki przez bramkarza po zagraniu kolegi z drużyny. Pretensje dotyczyły też decyzji o powtórzeniu rzutu wolnego. Ale tu już ewidentnie wyszła ignorancja piłkarzy w sprawie przepisów, bo za pierwszym razem, gdy zawodnik Jagiellonii postawił nogę na piłce, kilku piłkarzy Arki wyskoczyło z muru. Przepisy mówią o tym, że mogą się ruszyć dopiero wtedy, gdy futbolówka zrobi ruch, a nie gdy tylko zostanie dotknięta.

Trener Grzegorz Niciński na konferencji prasowej po meczu starał się panować nad słowami, ale oczywiście nie krył rozczarowania: „Szkoda mi zawodników, cała szatnia siedzi smutna”. Gdy padło pytanie o ocenę kontrowersyjnej sytuacji – choć było ono skierowane do trenera gości (Krzysztof Brede zastępował Michała Probierza, który oglądał mecz z trybun – to kara za zachowanie szkoleniowca podczas poprzedniego meczu Jagi) – sam wyrwał się do wypowiedzi. „Ja może się odniosę” – skontrował kolegę z Białegostoku, który na analizę decyzji Marciniaka nie miał ochoty. „Idealny sędzia to taki, o którym się nie mówi po meczu, a po tym meczu będzie się mówiło. Grają dwie drużyny, grają dobry mecz, a sędzia jest tylko dodatkiem, a nie osobą, która wpływa na losy meczu. Tak powinno być” – komentował coraz bardziej zirytowany.

Jeszcze mocniej Niciński o Marciniaku wypowiedział się dla „Przeglądu Sportowego”. Tu skrytykował go już przy otwartej kurtynie. „W polskie lidze jest bezkarny. Traktuje się go szczególnie – jest ponad trenerami i wszystkimi sędziami. Robi sobie, co chce. Swoją decyzją skrzywdził nas. Jestem ciekaw, czy w meczu Real – Borussia, który ostatnio prowadził też by się tak zachowywał” – padły bardzo mocne słowa.

Trener Arki był bardzo rozgoryczony, ale taka publiczna wypowiedź o arbitrze Lotto Ekstraklasy zapewne nie zostanie bez echa. I chyba wcale nie dlatego, że to akurat Marciniaka „traktuje się szczególnie”.

  • ursynów

    Ciekaw jestem co powie o pracy sędziów polski Mourinho – najbardziej zadufany w swoją wielkość Pan Probierz. Notoryczny krytyk sędziów,krzywdzących Jego biedną drużynę.
    No to jak Panie trenerze, Marciniak sędziował przeciwko Jagiellonii?
    A Pan Marciniak to przykład dobrej zmiany, da Pan radę Panie arbitrze.

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli