To najlepszy moment na pozbycie się bandytów z całej polskiej piłki

Autor wpisu: 21 stycznia 2019 14:03

Wygląda na to, że akcję ratowania Wisły Kraków będzie można niebawem uznać za udaną. Co prawda samo odzyskanie licencji (jeśli rzeczywiście nastąpi) nie kończy dzieła, ale sytuacja – przynajmniej na kilka miesięcy – wydaje się opanowana. Będzie radość, poklepywanie się po plecach, chwalenie tym, jak to daliśmy radę. Bo polskiej piłce nie zajrzy w oczy katastrofa, którą byłoby wycofanie w trakcie rozgrywek jednego z klubów Ekstraklasy. Wśród zachwytów, ochów i achów, pojawi się jednak lęk, który ukłuje w uszy, jak fałszywy dźwięk zagrany w filharmonii. Lęk, że zadowolimy się rozwiązaniem problemu jedynie w Wiśle i że na tym poprzestaniemy. A zatrzymanie się w połowie drogo byłoby – tragicznym w skutkach – zaniechaniem.

Cała akcja ratowania Wisły stanie się naprawdę istotna dopiero wówczas, gdy rozpocznie prawdziwą rewolucję w polskim futbolu. Boję się, że środowisko poprzestanie na tym, co stało się w Krakowie. A to nie przyniesie – na dłuższą metę – naszej piłce żadnych istotnych owoców, żadnych długotrwałych regulacji i rozwiązań. Zabraknie pójścia o krok dalej, nie skończy się ucięciem głowy kibolskiej hydrze. Ugaszony zostanie jeden pożar, wszystkie pozostałe będą się palić w najlepsze.
Losem Wisły przejęto się w Polsce tak bardzo i tak powszechnie, bo ludzi oburzyły stosowane w tym klubie praktyki, bezczelność gangsterów którzy przy zgodzie i bierności zarządu, wysysali pieniądze nie bacząc na zbliżający się upadek. To oburzenie społeczne zmusiło do działania PZPN, Ekstraklasę, prokuraturę i wszystkich świętych.
Ciekawe co by jednak się stało, gdyby żądza pieniądza, która dopadła  gangsterów, nie zwyciężyła ze zdrowym rozsądkiem. Gdyby umieli tak drenować klubowy organizm, żeby nie doprowadzić do zapaści.
Moim zdaniem, gdyby umiejętnie rządzili utrzymując zespół między trzecim a ósmym miejscem w lidze, to pewnie w klubie trwali by nadal. Wystarczyłoby, żeby budżet im się spinał. Bo na klubie z taką marką i taką tradycją, nie dało by się nie zarabiać. Po prostu w Wiśle zabrakło „gangusom” intelektualnego potencjału by mądrze… kraść. Obawiam się, że gdyby tak robili, to szacowne instytucje, które nagle się przebudziły i udają, że wcześniej nie znały problemu, nadal by go nie zauważały. Bo tak byłoby wygodniej i nie trzeba by było nic robić.

Źle by się stało, gdyby akcja ratowania Wisły skończyła się jedynie… uratowaniem Wisły i niczym więcej. Teraz, kiedy media wyświetlają coraz bardziej szokujące praktyki dziejące się w Krakowie, jest najlepszy moment, żeby kiboli trwale wykopać także z innych klubów, z całej polskiej piłki. Społeczeństwo jest nadal oburzone, a PZPN i Ekstraklasa nadal zawstydzone swoją biernością i chowaniem głowy w piasek. Trzeba to wykorzystać.
Jest klimat dla antykibolskiej rewolucji. Trzeba skończyć z zakłamaniem środowiska, które udaje, że tej mafijnej gangreny zabijającej polski futbol nie ma. Ona jest i nadal drenuje kluby nie pozwalając im rozwinąć skrzydeł. Wykorzystuje bierność państwa, niewypowiedziane, ale odczuwane przyzwolenie polityczne na swoje działania, strach właścicieli oraz prezesów klubów i bierność PZPN, który udaje, że to nie jego problem.
Pisałem już o tym wiele razy, ale napiszę raz jeszcze. Ten, kto mówi, że jedynym klubem w Polsce, który drenują finansowo kibole, jest Wisła Kraków, jest kłamcą. Niszczonych jest niestety wiele innych. Szantażem, groźbą, gangsterką.

Jeśli dzisiaj Zbigniew Boniek i jego ferajna, zadowolą się wyłącznie tym, że uda się uratować Wisłę, to popełnią ciężki grzech zaniechania. Antykibolska rewolucja powinna trwać nadal. Wyrzucenie gangsterów z Wisły nie może kończyć dzieła. To powinien być dopiero początek kampanii o wolną polską piłkę. Wolną od gangsterów.
Prezes PZPN ma wszystkie instrumenty, żeby taką walkę prowadzić. Sam ma co roku „festiwal kibolski” na Stadionie Narodowym podczas finału Pucharu Polski. Wdaje się w chore negocjacje z kibolami, chwali race, a na koniec stadionowi bandyci robią totalną antyreklamę polskiej piłce. Wizerunkowa katastrofa.
Zamiast negocjacji prowadzonych na kolanach, proponuję twardy kurs „zero tolerancji”. Boniek nie jest od łapania bandyterki, to oczywiste. Ale jego obowiązkiem jest nagłaśniać problem, lobbować, naciskać na rząd, prezydenta, prokuraturę, parlament, a nawet na partie polityczne, bo 2019 jest rokiem wyborczym i można sporo ugrać. Tylko trzeba woli, trzeba chcieć. Trzeba walkę z kibolską gangreną wpisać sobie w misję ratowania polskiej piłki. To jest zadanie daleko ważniejsze niż wszystkie inne działania związane z naszym futbolem. Tak długo, jak nie wykopiemy bandyterki z polskiej piłki, z ligowych stadionów,  tak długo normalni luzie z na te stadiony wrócą.
Teraz, korzystając z nagłośnienia casusu Wisły, jest najlepszy moment do uwolnienia polskiej piłki. Zadanie godne herosa. Jeśli się nie zrobi porządku teraz, to kluby zostaną „zabetonowane” toksycznymi związkami z kibolami na całe dekady.
Teraz albo nigdy!

Inne artykuły o: Ekstraklasa | Wisła Kraków

  • ursynów

    Podpisuję się rękoma i nogami pod tym co Pan napisał , zwłaszcza odnośnie twardego kursu wobec bandytów na stadionie i w strukturach kiboli. Pan Boniek ma na swoim sumieniu grzechów,,kupę” i jeden grzech w tą , czy tamtą to dla niego nic nie znaczy. Grzech zaniechania( w kościele to grzech zaniedbania), jest wtedy gdy nie korzystamy z okazji do czynienia dobra, gdy zaniedbujemy pomoc wobec innych. A Prezes robi same dobro,to taki typowy miłosierny biblijny Samarytanin.
    Ale Panie redaktorze pisać i walczyć z patologią w polskiej piłce trzeba. Nawet jak komuś się człowiek naraża i nie kłania się w pas władzy. Bo jak napisał 200 lat temu taki niemiecki pisarz Hebbel- Lepiej być kanciastym KIMŚ, niż okrągłym NICZYM.

  • Piotr Borkiewicz

    Dobry i słuszny tekst. Tytlko szkoda że jest nas trzech, red. Tuzimek, ursynów i ja.
    Jest jeszcze jeden rak toczący polski sport w tym piłkę. Kadry menadżerskie powodujące kolosalne straty w klubach. Miasto Nowy Sącz opublikowało raport finansowy klubu Sandecja. W ciągu 2 lat strata wyniosła 10 mln. Takich klubów jest wiele. Ale to oddzielny temat. Jak się wezmą za kibolstwo to i do prezesów i niegospodarności dojdzie, bo to jest na bank powiązane ze sobą.
    Może red. Tuzimek napisze dlaczego jego koledzy dziennikarze innych redakcji nie chcą o tym mówić tak zdecydowanie. Przecież oczyszczanie Wisły stało się tak spektakularne bo poprzedziło je śledztwo jednego dziennikarza, pana Jadczaka.

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli