Moda na „zdejmowanie ciśnienia” trwa. Teraz Bjelica…

Autor wpisu: 16 maja 2017 15:07

Nanad Bjelica przed meczem z Legią (środa na Łazienkowskiej, 20.30) dopisał się do grona zwolenników mody „zdejmowania ciśnienia” ze swoich piłkarzy. – Podchodzimy do tej rywalizacji z perspektywy „małej” drużyny – rzucił.

To ciekawostka, bo we wcześniejszej fazie wiosny akurat Bjelica był tym, który dość kategorycznie deklarował, że ma drużynę zdolną czynić rzeczy wielkie, łącznie z grą w Lidze Mistrzów (z lepszym skutkiem niż czyniła to „jego” Austria Wiedeń). Łącznie także z… dubletem.

Dziś co prawda z jednej strony mówi otwarcie: „Porażka i remis mnie nie interesują. Chcemy wygrać i po to jedziemy do Warszawy”. Ale z drugiej spycha ciężar odpowiedzialności za te słowa ze swoich piłkarzy. – To Legia i Jagiellonia są faworytami do zdobycia tytułu mistrzowskiego – podkreśla. Ciekawe, ciekawe. Trenerzy czołówki podrzucają sobie tego „faworyta do mistrzostwa” jak gorącego kartofla. Sparzyć się nikt nie chce, co poniekąd zrozumiałe. Zostać z gorącym kartoflem zamiast z tytułem – przyjemność średnia.

Toteż Bjelica przed meczem sezonu (być może) przyjął kurs na komplementowanie rywala: – Legia zawsze jest faworytem. Ma bardzo dobrych zawodników, którzy grają w kadrze Polski. Dobra drużyna i jest w dobrej formie. Wiemy, że będzie ciężko. Ofensywa to najlepsza rzecz, jaką ma ta drużyna. Bardzo dobrze grają w ataku, świetnie improwizują. Mają Odjidję, Radovicia, Guilherme, Hamalainena. Ciężko ich kontrolować, rotują się na boisku. Nie można przeciw nim grać jeden na jeden.

A coś o Lechu? – W dotychczasowych meczach z Legią mieliśmy swoje szanse, ale oba spotkania przegraliśmy. Być może teraz szczęście do nas wróci. Będziemy ciężko pracowali na zwycięstwo. Fizycznie i mentalnie jesteśmy dobrze przygotowani – uważa Bjelica.

Lech w Warszawie był całkiem niedawno. Na finale Pucharu Polski. I chyba od tej pory akurat ten kierunek nie za dobrze się trenerowi Bjelicy kojarzy.

Inne artykuły o: Ekstraklasa | Lech Poznań

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli