Mocny komunikat Filipiaka. Takiej deklaracji jeszcze nie słyszeliśmy. Brawo!

Autor wpisu: 5 kwietnia 2017 13:56

Prezes Cracovii w nietypowy, ale bardzo stanowczy sposób, motywuje piłkarzy. Zapowiedział im, co ich czeka po ewentualnym spadku do 1. ligi: – Nikt, kto ma kontrakt z klubem, nie odejdzie.

Różne decyzje podejmował już profesora Janusz Filipiak w roli prezesa i właściciela Pasów. Wciąż ciągnie się za nim opinia człowieka, który kiedy nie idzie drużynie, wybiera najprostszą metodę na uzdrowienie sytuacji – zwolnienie trenera. Pewnie już do końca będzie mu pamiętane to, co zrobił z Wojciechem Stawowym, z którym podpisał 10-letni kontrakt, by kilka tygodni później zwolnić go z posady.
Filipiak się zmienia, wciąż ma swoje oryginalne pomysły i kontrowersyjne opinie na temat futbolu. Z niektórymi można się zgadzać, na inne spojrzeć z przymrużeniem oka. Kilka dni temu chwaliliśmy profesora za to, że wytrzymał ciśnienie i nie zwolnił jeszcze trenera Jacka Zielińskiego, chociaż sytuacja drużyny robi się dramatyczna.
Dziś właściciel Cracovii zaskoczył jeszcze raz. W wywiadzie udzielonym portalowi Interia.pl wysłał taki oto komunikat:

Jestem w piłce od trzynastu lat, dlatego nie chcę walić siekierą, czy stosować podobnych metod. Najważniejsze jest, aby ci zawodnicy, którzy mają kontrakty z nami, zrozumieli, że jak spadną z Ekstraklasy, to prezes Filipiak nie puści ich do innych klubów. Będą musieli, geniusze, grać w 1. lidze. To jest ta konkretna informacja, którą za pośrednictwem pana przekazuję do mediów. Ja nie żartuję – jeżeli spadną, to będą podnosić swoją wartość sportową i rynkową w 1. lidze. My nikogo nie puścimy. Żadnego reprezentanta, nikogo. To nie będzie tak, że oni spadną i sobie odejdą. Tak nie będzie. Będą grali w 1. lidze. To publicznie oświadczam i tego się będę trzymał.

Wygląda na to, że nie są to czcze pogróżki. A nawet jeśli są, to właściciel Cracovii jest chyba pierwszym, który takie ostrzeżenie wysłał. Wypowiedział się też na temat sytuacji Zielińskiego.
– Na razie żyjemy do piątku, do meczu ze Śląskiem. Rozmawiałem z trenerem Zielińskim. Chcemy, żeby został. Rozmawiamy z piłkarzami. Sytuacja jest trudna, ale na tę chwilę nie chcemy robić nerwowych ruchów.

Jeśli połączymy te dwie kwestie, to wyjdzie logiczna całość. Zanim Filipiak pozbędzie się obecnego szkoleniowca, chce mieć stuprocentową pewność, że to on popełnia błędy, a nie zwolnić trenera chcą mu piłkarze. Wiadomo, że takie rzeczy się zdarzają, gdy z szatni ulatnia się chemia między trenerem i zawodnikami. Mówiąc brutalnie – zdarza się, że piłkarze specjalnie się podkładają rywalom, żeby pozbyć się znienawidzonego szkoleniowca. Właściciel Cracovii wierzy, że widmo gry na zapleczu ekstraklasy sprawi, że drużyna będzie walczyć na sto procent. Jeśli zaś piłkarze dadzą z siebie wszystko, a mimo to Cracovia będzie przegrywać (być może chodzi już tylko o najbliższy mecz ze Śląskiem), to będzie świadczyło o tym, że pogubił się trener i potrzebna jest zmiana.

Inne artykuły o: Cracovia | Ekstraklasa

  • gryf01

    Słuszne podejście. Jeżeli tylko stać go będzie na płacenie ekstraklasowych kontraktów w pierwszej lidze. W każdym razie popieram.

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli