Mioduski jest pewien, że Legia ma zespół na mistrzostwo. Na szczęście nie wszyscy w to wierzą

Autor wpisu: 9 lutego 2018 15:23

Po raz pierwszy mam poczucie, że zrobiliśmy wszystko dobrze – w optymalny sposób. Wzmocniliśmy wszystkie pozycje, które zakładaliśmy, że wzmocnimy. Pozyskaliśmy piłkarzy, których chcieliśmy. A na dodatek zrobiliśmy to bardzo sprawnie, bo przecież czterech nowych zawodników trafiło do nas jeszcze przed pierwszym obozem. To sytuacja w Legii dawno niespotykana – mówi dla serwisu sport.pl Dariusz Mioduski. I dodaje, że Legia ma zespół na mistrzostwo Polski.

Patrząc przez pryzmat transferów i potencjału, jakim dysponuje trener Romeo Jozak, wielu „skazało” już Legię na obronę mistrzowskiego tytułu. I na zdrowy rozum, trudno im się dziwić. Teraz bębenek podbija jeszcze prezes Legii, tłumacząc: – Czy kadra Legii jest już zamknięta? Okno transferowe w Polsce trwa do końca lutego, więc zawsze coś jeszcze może się wydarzyć. Cały czas obserwujemy rynek, ale już nie mamy ciśnienia. Jeśli ktoś od nas odejdzie, będziemy reagować. Jeśli przyjdzie, to już raczej w kontekście w przyszłości, kolejnych lat. Bo na ten sezon jesteśmy gotowi, mamy zespół na mistrzostwo Polski.
Pisaliśmy kilka dni temu, że personalnie Legia odjechała wszystkim w lidze na odległość dla tej reszty trudno osiągalną. I choć twierdzenie to spotkało się z dość emocjonalną, a w niektórych kręgach wręcz z niezdrową reakcją, to zdania nie zmieniamy, bo z faktami trudno polemizować. Niezdobycie przez Legię w tym sezonie mistrzostwa będzie dla tego klubu katastrofą, szczególnie biorąc pod uwagę to, o czym właśnie mówi Mioduski – o zimowej robocie, która przebiegła w „optymalny sposób”, „co jest sytuacją w Legii dawno niespotykaną”.
Remy i Philipps, Antolić, Vešović, Eduardo – kto jeszcze zimą sprowadził tylu piłkarzy z taką jakością? Do tego trzeba doliczyć wracającego do gry Radovicia. A przecież jeszcze jesienią Legia pozbierała się z kryzysu, jaki dopadł ją latem, i przezimowała na pierwszym miejscu. Naprawdę, trudno będzie to spieprzyć, a jeszcze trudniej – jeśli mimo wszystko się „uda” to zrobić – wytłumaczyć, dlaczego tak się stało.

Na szczęście jednak nie wszyscy w to, co głosi prezes Mioduski, wierzą. Na szczęście, bo to oznacza, że nikt się przed Legią nie położy w oczekiwaniu na najniższy wymiar kary. O, na przykład kapitan Lecha Maciej Gajos ma zupełnie inne zdanie na temat walki o mistrzostwo. – Nie śledzę aż tak bardzo prasy, ale chcę powiedzieć, że walka dopiero się zaczyna i my też bijemy się o tytuł. Szkielet naszego zespołu się nie zmienił. Nie doszło do tak wielu roszad jak przed sezonem. Poza tym popracowaliśmy nad skutecznością, czyli naszą największą bolączką z jesieni. Bywały mecze, w których marnowaliśmy sytuacje i napędzaliśmy tym defensywę przeciwników. Musimy być bardziej pazerni. Jeśli się pod tym względem poprawimy, punktów na pewno przybędzie. Tak więc Legia jeszcze nie jest mistrzem i nie przypisujcie jej tytułu już teraz – deklaruje.
Podobnie myślą i w Zabrzu („Gramy o mistrza, bo gra się zawsze o najwyższe cele. Jeśli wybierzemy minimalizm, nic z tego nie wyjdzie” – mówił niedawno Wojciech Pawłowski), i pewnie w kilku innych miastach, na przykład w Białymstoku, gdzie walkę o mistrzostwo w ubiegłym sezonie przegrali z Legią na ostatniej prostej.

Inne artykuły o: Ekstraklasa | Lech Poznań | Legia Warszawa

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli