Mioduski o Vadisie: – On tu po prostu już dalej nie chciał grać

Autor wpisu: 10 lipca 2017 10:39

Długo trwało rozstawanie się Vadisa Odjidji-Ofoe z Legią. Na Łazienkowskiej chyba wszyscy byli już zmęczeni tą całą huśtawką związaną z transferem pomocnika. – Czuję żal, ale też ulgę, że to się już skończyło – przyznał po wszystkim Dariusz Mioduski.

Prezes mistrzów Polski w rozmowie z „Super Expressem” opowiedział o kulisach całej sytuacji. Tuż po zakończeniu sezonu Mioduski był pełen optymizmu, że Vadisa uda się przekonać do pozostania w Warszawie.
– Potem jednak sytuacja się zmieniła diametralnie i przekaz Vadisa był jeden: chcę odejść. W tym momencie zrozumiałem, że dalsze namawianie go nie ma sensu. Widać było, że jego serce jest już poza Warszawą. […] Wcześniej zaoferowałem mu najwyższy kontrakt w historii polskiej piłki klubowej i… nie bardzo wierzę, że ta oferta Olympiakosu była dużo lepsza od naszej. Moim zdaniem nie chodziło o pieniądze. On tu po prostu już dalej nie chciał grać.
Padła propozycja Olympiakosu, ale wówczas nie satysfakcjonowała ona działaczy Legii, zgłosił się Krasnodar…
– Mieliśmy już wszystko podpisane z rosyjskim FK Krasnodar. Wynegocjowaliśmy świetne warunki dla Legii. 3,5 miliona euro podstawy plus bonusy. I ja do teraz nie wiem czemu się to posypało. Niby przyczyna to oblanie testów medycznych, ale…
Gdy temat Rosji upadł, zaraz wrócił Olympiakos, tym bardziej że Vadis upierał się, by odejść.
– Trzeba było wdrożyć plan B czyli Olympiakos. I tak jestem zadowolony, bo ostatecznie udało się wynegocjować dużo lepsze warunki niż to, co Grecy oferowali na początku negocjacji. […] Trochę straciliśmy, ale jest szansa, że sobie to odbijemy. Bo w umowie z Olympiakosem mamy coś, czego nie mieliśmy w kontrakcie z Krasnodarem – czyli procent od następnego transferu.
Mioduski przyznał, że nie dało się już dłużej zatrzymać pomocnika w Warszawie: – W głowie zupełnie mu się poodwracało i był już nastawiony tylko na odejście. Tu naprawdę nic już nie dało się zrobić. […] Dalsza walka o Vadisa nie miała sensu. Z jednej strony czuję żal, ale z drugiej – w jakimś sensie ulgę, że to się już skończyło. Ja chcę w Legii piłkarzy, którzy chcą dla niej grać, a nie takich, którzy nie chcą.
Teraz priorytetem dla Legii jest pozyskanie napastnika.
– Zamierzamy ściągnąć do klubu kilku piłkarzy, którzy będą realnymi wzmocnieniami.

Inne artykuły o: Ekstraklasa | Legia Warszawa

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli