Marek Citko o Niezgodzie: Byłem pewien, że wykorzysta szansę, gdy tylko ją dostanie

Autor wpisu: 15 lutego 2018 17:06

To Marek Citko dba o prawidłowy rozwój kariery piłkarskiej Jarosława Niezgody. Przed laty – sam był najlepszym polskim napastnikiem, czy można więc się dziwić, że dziś Niezgoda pod jego okiem tak dobrze się rozwija? – Mamy dobry pomysł na rozwój piłkarski Jarka, a on to prawidłowo wykorzystuje – przyznaje nam Citko.

Nie trzeba być wielce wnikliwym obserwatorem polskiej ligi, by zauważyć, że Niezgoda to dziś wyjątkowo „trendy” nazwisko i zjawisko. W rozmowach ekspertów i kibiców padają kolejne wyzwania do zdobycia przez młodego piłkarza, a także kwoty transferowe, jakie może w przyszłości pobić. O tych wspominał nawet prezes Legii Dariusz Mioduski.
Marek Citko, który opiekuje się karierą Niezgody, tonuje jednak nastroje i mówi nam:
– Nigdy nie planuję transferu piłkarza z tak dużym wyprzedzeniem, bo sytuacja w piłce bywa bardzo dynamiczna. Gdy Jarek grał jeszcze w Puławach, czekaliśmy na odpowiedni moment z transferem, choć wcześniej pojawiały się oferty. Uważałem, że jeszcze jest za wcześnie na klub z ekstraklasy. Gdy nadszedł odpowiedni czas, w decydującym momencie rozważaliśmy nawet 8 ofert. Musiałem je przeanalizować i uznałem, że Legia będzie najlepszą opcją. Nie chodzi bowiem o to, by piłkarz przeszedł z klubu do klubu dla samego transferu, dla zmiany, ale by ten nowy klub był dla niego korzystnym krokiem i by miał w nim możliwość dalszego rozwoju.

Jarosław NIEZGODA: By pojechać na mundial, potrzebuję regularnych i dobrych występów w Legii

Były reprezentant Polski tłumaczy dokładnie, w jakich okolicznościach ostatecznie zdecydowano się na Legię i dlaczego potem piłkarz został wypożyczony do Ruchu Chorzów: – Plan z przejściem do Legii był taki, że Jarek najpierw – wiosną – łapie doświadczenie, trenuje z pierwszym zespołem, wchodzi na kilka minut, a od lipca walczy o pierwszą „11”. No, ale – jak pamiętamy – w Legii zmienił się trener, a wraz z nim także koncepcja gry jednym napastnikiem. Wtedy zdecydowaliśmy, by Jarek poszedł na wypożyczenie do Ruchu Chorzów, gdzie trener Waldemar Fornalik dawał gwarancję, że go dobrze przygotuje, wzmocni i że będzie się rozwijał piłkarsko. Tak też się stało. W przypadku Jarka to było tylko kwestią czasu, kiedy zacznie regularnie strzelać bramki. Byłem pewien, że wykorzysta szansę, gdy już ją dostanie od trenera. Tak jak od Waldemara Fornalika czy teraz od Romeo Jozaka. Odkąd widziałem go w juniorach Wisły Puławy – już wtedy to była „maszyna do strzelania bramek”. Warunkiem, by dostał od trenera zaufanie i minuty regularnej gry.

Dziś wszyscy zachodzą w głowę, co dalej z Niezgodą. Walka o mistrza Polski, być może o najlepszego snajpera ligi i być może o szansę wyjazdu na mundial. A wtedy transferowych spekulacji będzie już co niemiara. Według Citki nikt jednak z tego powodu nie „zwariuje”, bo kariera Niezgody idzie bardzo przemyślanym rytmem:
– Uważam, że mamy dobry pomysł na rozwój piłkarski Jarka, a on to prawidłowo wykorzystuje. Ma ogromne możliwości i głowę na karku. I muszę to mocno podkreślić, że do tego bardzo ciężko pracuje indywidualne w każdej przerwie między rundami, także w czasie wolnym od zajęć. Ma swojego osobistego trenera od przygotowania, który wie, jak z nim ćwiczyć – dziś widać tego efekty. A co do następnego transferu, naprawdę nie wolno dziś spekulować. Na pewno najważniejszy jest dalszy rozwój Jarka i nie będziemy podejmować żadnej decyzji, która mogłaby w tym rozwoju przeszkodzić.

Inne artykuły o: Ekstraklasa | Legia Warszawa

  • ursynów

    Kiedyś była Citkomania, teraz otwieram lodówkę – Niezgoda, włączam telewizor Niezgoda,dajcie trochę pograć temu chłopakowi.Sam uważam,że ma papiery na granie,ale trochę mniej szumu.Spokojniej panowie nad tym talentem.

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli