MANDZIARA: „Mamy najlepszego trenera w Polsce”. Kibice Lechii chcą jednak głowy tego trenera

Autor wpisu: 22 sierpnia 2017 10:46

Atmosfera wokół Piotra Nowaka gęstnieje z dnia na dzień. Ogromna część kibiców Lechii, gdyby mogła, spakowałaby mu walizki już dziś i jeszcze kupiła bilet do USA, czy gdzie by tam chciał, byle tylko przestał być trenerem biało-zielonych. Ale nie przestanie, bo to przecież… „najlepszy trener w Polsce”. A jak wiadomo, najlepszego trenera się nie zwalnia.

– Trener Nowak może spać spokojnie. Jego głowa w najbliższym czasie na pewno nie spadnie. Mamy najlepszego trenera w Polsce. Nie rozumiem, dlaczego mielibyśmy się go pozbyć – to wypowiedź prezesa Adama Mandziary dla „Przeglądu Sportowego”.
Prezes w obronie swojego trenera chyba trochę odleciał, co jeszcze bardziej może podziałać na kibiców Lechii jak płachta na byka. A przecież z tymi kibicami i Nowak, i Mandziara w ostatnim czasie nie mają lekko. W normalnych okolicznościach należałoby powiedzieć „brawo” (za to, że prezes konsekwentnie broni szkoleniowca), ale okoliczności w Gdańsku dawno już przestały być normalne, więc zaklinanie rzeczywistości niewiele tu pomoże, a tylko może sytuację zaognić. „Najlepszy trener w Polsce”? Coś się chyba jednak nie zgadza z faktami.

Ten najlepszy trener w Polsce nie dość, że jeszcze niczego w tej Polsce nie wygrał, to ani razu nie zdołał nawet zająć z Lechią miejsca gwarantującego start w europejskich pucharach. O ile jeszcze dwa sezony wstecz przejął konie w biegu, więc tak do końca trudno obarczać go za to odpowiedzialnością, o tyle poprzedni sezon to była w wykonaniu Lechii klasyczna klapa. Nowak cieszył się, że w rundzie finałowej nie stracił gola, ale co z tego, skoro Lechia zameldowała się na mecie jako pierwszy przegrany, z mało chlubnym mianem frajera roku. Do tego ten sezon rozpoczęła w stylu haniebnym, a przecież trudno zrzucać za to winę na europejskie puchary, bo o tych w Gdańsku wciąż mogą sobie co najwyżej opowiadać. No i dochodzi jeszcze dwupak w postaci kompromitacji w Pucharze Polski. Rok temu z Puszczą Niepołomice, teraz z Drutexem-Bytovią. Takie to są jak na razie dokonania „najlepszego trenera w Polsce”.

I kibice Lechii to widzą, więc zaklinanie rzeczywistości i wmawianie im, że mają „najlepszego trenera w Polsce”, więc powinni się cieszyć, uzbroić w cierpliwość i grzecznie czekać, jest wyjątkowo naiwne. „To co robi Mandziara to jest sabotaż. Oczekujemy natychmiastowej dymisji Nowaka” – krzyczą fani, ale na razie jedno, co mogą zrobić, to sobie pokrzyczeć. Akurat w meczu z Sandecją robili to na tyle skutecznie, że „pozbyli” się trenera z ławki.

Co dalej? Jeśli wyniki i gra Lechii natychmiast radykalnie się nie poprawią, obawiamy się, że nikt z kibiców nie będzie miał zamiaru uzbrajać się w cierpliwość i czekać. Szczególnie jeśli zespół potknie się raz jeszcze, tym razem w Krakowie z Wisłą. Tu na przebitych oponach w autokarze i wyzwiskach z trybun może się, niestety, nie skończyć.

Inne artykuły o: Ekstraklasa | Lechia Gdańsk

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli