Mamrot z ciętą ripostą: „Przepis to ja mogę panu dać na zupę pomidorową”…

Autor wpisu: 29 października 2017 18:24

Jagiellonia wypunktowała 3:1 mocne w tym sezonie Zagłębie Lubin i pokazała, że wpadka w Gdyni 1:4 z poprzedniej kolejki była prawdopodobnie tylko wypadkiem przy pracy. Nic dziwnego, że po meczu Ireneusza Mamrota nie opuszczał dobry nastrój. Do tego stopnia, że trener Jagi pozwolił sobie nawet na ciętą ripostę.

Ale najpierw słów kilka o gościach, bo nie pamiętamy, kiedy tak słabo w defensywie zagrało ostatnio Zagłębie. Ktoś wspominał, że bez Bartosza Kopacza lubińska obrona to kiepski żart i coś w tym chyba jest. Černych robił z Guldanem, co chciał, Todorovski gubił piłki jak junior, gracze Jagi hasali sobie bezkarnie na skrzydłach, gdzie nikt ich nie usiłował nawet gonić. Nic dziwnego, że skończyło się 3:1.
Dwa pierwsze gole – Černycha i Świderskiego – zdecydowanie obciążają konto Guldana, który grał chyba z jakimś pancerzem pod koszulką, bo poruszał się jak na wideo w zwolnionym tempie. A już w akcji na 2:0, kiedy ograny przez Litwina zaplątał się o własne nogi i bezradny przyglądał, jak piłka trafia do Świderskiego, więcej było elementów komicznych niż piłkarskich. Trzeciego gola dla Jagi dołożył Frankowski, który notabene zachował się jak… tamten, poprzedni Frankowski. Klasa.

Co ciekawe jednak, najwięcej dociekań po meczu dotyczyło tego, który bramki nie zdobył i od dłuższego czasu zdobyć nie może. Dobra wymiana zdań na pomeczowej konferencji:
– Kluczowym wydaje się być wystawienie Černycha na szpicy. Pytanie jest takie: czy widzi pan trener przepis na to, by Cillian Sheridan wreszcie się odblokował?
– Przepis to ja mogę panu dać na zupę pomidorową, ale nie wiem czy będzie dobra! – wypalił Mamrot. – Natomiast jeśli chodzi o Cilliana, to każdy wie, że przychodzi taki moment, w którym piłka nie chce wpadać do bramki. Mam wrażenie, że ostatnio on jeszcze mocniej pracuje na treningach. To inteligenty chłopak, który zdaje sobie sprawę, że oczekuje się od niego bramek i chce te bramki z powrotem zacząć zdobywać.

Abstrahując od pomidorowej według przepisu Mamrota, faktycznie niedyspozycja strzelecka Sheridana kibiców w Białymstoku może zacząć martwić. Irlandczyk po raz ostatni trafił do siatki 13 sierpnia. Dawno, bardzo dawno temu.

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli