Małe i duże problemy Legii przed eliminacyjnym meczem do Ligi Mistrzów

Autor wpisu: 23 lipca 2018 10:46

Początek sezonu, a mistrzowie Polski już mają mniejsze i większe problemy. A jutro kolejny mecz, który ma przybliżyć Legię do gry w Lidze Mistrzów.

Najmniejszym problemem jest porażka na inaugurację sezonu. Co prawda wynik 1:3 może niepokoić kibiców, ale ci po sinusoidalnym zeszłym sezonie w wykonaniu Legii, mieli prawo się tego spodziewać – zresztą drużyna z Łazienkowskiej mogła równie dobrze ten mecz wygrać 4:3, gdyby wykorzystała kilka stuprocentowych sytuacji.
Przegrany – po raz kolejny – Superpuchar Polski z Arką Gdynią kibice pewnie też przeboleją, pod warunkiem, że Legia uniknie już większych wpadek w lidze i uda jej się awansować do kolejnej rundy eliminacji Ligi Mistrzów.
I tu zaczynają się te większe problemy. Po pierwsze ogólna dyspozycja zespołu nadal pozostawia wiele do życzenia (i do poprawy), po drugie drużyna w preferowanym od jakiegoś czasu przez trenera Deana Klafuricia systemie 3-5-2 nie gra na razie zbyt pewnie. Założenia są dobre, ale wykonanie jeszcze szwankuje. W ogóle można ostatnio odnieść wrażenie, że ten „tajemny” system to zło największe w polskiej piłce i właśnie przez niego biorą się wszystkie kłopoty. Obawy kibiców co do gry takim ustawieniem są na tyle duże, że od kiedy pojawił się temat Adama Nawałki w Legii (a coraz częściej pojawiają się informacje/plotki, że to już nie jest kwestia „czy”, ale „kiedy” przejmie stanowisko po Klafuriciu), niepokój jeszcze urósł. Opór fanów (a na pewno części) wobec Nawałki wynika w dużej mierze właśnie z jego upodobania – już u schyłku pracy w reprezentacji – do systemu 3-5-2. Bo co z tego na mundialu wyszło, wszyscy wiedzą.
Jeszcze jakieś problemy? Przyziemne, czyli kontuzje. Dłuższa przerwa Jarosława Niezgody po zabiegu kardiologicznym była wiadoma od dawna, no ale Legia zawczasu postarała się o godnych zmienników. Tyle że już na początku sezonu mistrzowie Polski borykają się z urazami. A biorąc pod uwagę, że po mistrzostwach w Rosji nadal do gry nie są gotowi Pazdan i Jędrzejczyk, robi się problem.
Przed meczem II rundy eliminacji Ligi Mistrzów ze Spartakiem Trnava z kontuzjami zmagali się Wieteska, Kucharczyk i Remy. Mateusz Wieteska nabawił się urazu mięśnia dwugłowego w rewanżowym starciu z Cork City. Z Zagłębiem jeszcze nie grał, ale być może pojawi się w meczu ze Słowakami, tym bardziej że w sobotę kontuzji kolana doznał właśnie William Remy. Z kolei Michał Kucharczyk powinien być gotowy dopiero na rewanż ze Spartakiem.
Mecz Legii ze Spartakiem odbędzie się we wtorek,24 lipca, o 21.00.

Inne artykuły o: Ekstraklasa | Legia Warszawa | Liga Mistrzów

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli