Malarz: – Ja jeszcze o reprezentacji marzę

Autor wpisu: 14 lipca 2018 13:16

Marzyć każdy może. Nawet jak się jest piłkarzem przed 40-tką i myśli się o grze w reprezentacji. – Za marzenia się nie płaci – mówi Arkadiusz Malarz.

Malarz przeżywa obecnie chyba swój najlepszy okres w karierze. Trzy mistrzostwa z rzędu z Legią, w międzyczasie występy w Lidze Mistrzów, w tym sezonie wybrany najlepszym bramkarzem ekstraklasy. Czasem aż trudno uwierzyć, że ten facet ma już 38 lat i tak naprawdę jest już bliżej niż dalej zakończenia kariery. Zresztą o ten koniec jest pytany regularnie co kilka miesięcy od jakiś dwóch lat. Tym bardziej że w Legii czeka na swoją szansę 18-letni Radosław Majecki. Tyle że Malarz sam nie zamierza rezygnować z gry i póki co nie chce ustępować miejsca młodszym. Ba, on nawet mierzy wyżej.
– Ja jeszcze o reprezentacji marzę – powiedział w rozmowie ze Sportowymi Faktami. – Ktoś powie: „Arek, ty to dziwny facet jesteś. Przed czterdziestką, a myśli o kadrze”. Za marzenia się nie płaci. Wiem, że jedyny sposób na to jest taki, żeby pokazać się na boisku. I zrobię co się da, żeby nowy selekcjoner mnie zauważył, nie patrzył na metrykę, tylko na umiejętności.
Fakt, przed mundialem pojawiły się głosy, że Arek zasłużył na to by znaleźć się w kadrze. Ale Adama Nawałka miał inne plany.
– Tak po cichu liczyłem, że może mnie chociaż wezmą do Arłamowa. Dla mnie to by było… Ludzie myślą, że jestem stary facet, a zachowuję się jak dzieciak. Tak już jednak mam. Ten Arłamów by mi wystarczył. Trudno, nie wzięli mnie. Ćwiczyłem u siebie w szkółce pod miastem. To był mój Arłamów bis. […] Nowy selekcjoner zbuduje swój własny zespół, ja mogę go przekonać tylko dobrą grą i ciężką pracą na treningach.
Raczej są to już marzenia trochę na wyrost w dzisiejszej rzeczywistości reprezentacyjnej – akurat wśród bramkarzy kilku ostatnich selekcjonerów miało w czym wybierać, teraz także – ale trzeba oddać Malarzowi to, że jest pewny siebie i zna swoją wartość. A ta dla Legii i poziomu naszej ekstraklasy na pewno jest nie do przecenienia. W sumie szkoda – przede wszystkim dla samego Arka – że wcześniej nie udało mu się choćby otrzeć o reprezentację.

Inne artykuły o: Ekstraklasa | Legia Warszawa | Reprezentacja

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli