Malarz: „Nie dam się zniszczyć.” Sa Pinto: „Jestem nim rozczarowany.” Niech ktoś mądry rozwiążę tę sprawę…

Autor wpisu: 2 grudnia 2018 10:31

Przykro patrzy się na to jak kończy się – bo tak to trzeba napisać wprost – kariera Arkadiusza Malarza w Legii Warszawa. Do niedawna pierwszy bramkarz mistrzów Polski zamieścił mocne wpisy na Twitterze o tym, że jest niszczony w pracy. Na jego słowa zareagował po spotkaniu trener Ricardo Sa Pinto: – Jestem bardzo rozczarowany moim kapitanem.

Malarz, który w ubiegłym sezonie został wybrany najlepszym bramkarzem Ekstraklasy, mimo zaawansowanego wieku, był pewniakiem w kadrze Legii od początku obecnych rozgrywek. Jednak w ciągu trzech miesięcy sytuacja zmieniła się diametralnie. Po kilku słabszych występach, w których Legia traciła dużo bramek (tu trzeba dodać, że z winy całej obrony), Sa Pinto zdecydował, że Malarza zastąpi Cierzniak. Ten radził sobie całkiem nieźle, a co najważniejsze dla sztabu szkoleniowego, Legia traciła w kolejnych meczach mniej bramek. W międzyczasie Cierzniak doznał jednak kontuzji i do bramki „wskoczył” młody Radek Majecki. Tym samym Malarz znalazł się poza pierwszą osiemnastką.
Przed meczem z Koroną zamieścił na Twitterze dwa znaczące wpisy…

Można się było spodziewać, że na reakcję trenera nie będziemy długo czekać. Po sobotnim spotkaniu Sa Pinto powiedział:
– Jestem jednak bardzo rozczarowany moim kapitanem (Arkadiuszem Malarzem – przyp. red.). Wszyscy zawodnicy wiedzą, że mogą przyjść z każdą kwestią. Dla mnie najważniejsza jest drużyna. Nie mogę grać 27 zawodnikami, wybieram tylko 11. Ta sytuacja jest dla nas trudna. Na pewno nie spodziewaliśmy się tego przed trudnym meczem. Takie zachowanie może zaszkodzić drużynie. Na szczęście nie zadziałało to na nas źle. Moje decyzje zawsze mają być dobre dla drużyny. Zamierzam rozwiązać sprawę wewnętrznie.
Pytanie, czy znajdzie się w klubie ktoś, kto naprawdę rozsądnie rozwiąże ten problem.

Inne artykuły o: Ekstraklasa | Legia Warszawa

  • smutas

    Na każdego przychodzi pora, nie każdy może się z tym pogodzić, by ustąpić w drużynie miejsca, młodszym, bądź lepszym. Młodszym tu zgoda, ale czy lepszym ? Ale Sa Pinto kieruje się swoimi racjami , z którymi Arek się nie zgadza. I ja go rozumiem, Sa Pinto nie rozumiem do końca, ale to w ogóle dziwny gość, zarówno co do zachowania jak i tego co robi ze składem drużyny. Jego strategia przypomina grę w toto lotka. Ma swoje ulubione numerki i nimi gra, a reszta to na chybił trafił. Nie zawsze trafił.Kiedyś taki mądry gość powiedział,że w emeryturze nie ma nic złego, pod warunkiem,że nie dopuścimy,aby nam przeszkadzała w pracy. Pasuje jak ulał do Malarza.

  • xymoxon

    Tuzimek jedzie po Sa Pinto pod byle pretekstem, bo mu się od początku nie podobał. Pismaki w Polsce chcieliby dobierać trenerom zawodników i
    układać jedenastki. A jak nie jest po ich myśli, to jadą po trenerach, szczególnie tych zagraniczych. Bo przecież pismak zna się na piłce sto razy lepiej. Bo zagraniczny trener z gruntu zły i przecież oczywiste, że „nie rozumie specyfiki polskiej piłki”. Nie wiadomo, czy się śmiać czy płakać.

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli