MAKUSZEWSKI: Liczę, że ostatni mecz Lecha z Jagiellonią będzie decydował o tytule

Autor wpisu: 18 maja 2017 14:25

Mecz z Legią nam nie wyszedł, zdecydowała dyspozycja dnia, ale nie składamy broni. Co będzie ze mną po sezonie? Szanse na pozostanie w Poznaniu oceniam na 50 procent – mówi Maciej Makuszewski, skrzydłowy Kolejorza.

Co się stało, że Lech wyglądał tak słabo w meczu z Legią? 
MACIEJ MAKUSZEWSKI: Zdecydowała dyspozycja dnia. Legia była po prostu lepsza od nas i zasłużyła na trzy punkty.

Szybko straciliście gola. Było sporo czasu, żeby odrobić straty, ale po bramce na 0:1 dalej graliście, jakby było 0:0.
Dostaliśmy szybki cios, próbowaliśmy wrócić do gry, ale Legia po strzelonym golu atakowała dalej, chciała zdobywać kolejne bramki. W pierwszej połowie nie zagraliśmy dobrze, ale po przerwie od początku to my atakowaliśmy. Szkoda, że nie udało się stworzyć jakiejś stuprocentowej okazji.

Nie mieliście pomysłu jak to zrobić, czy Legia na to nie pozwoliła?
Tak jak mówiłem, Legia wyglądała od nas lepiej, żywiej. Trudno inaczej to wyjaśnić. Jesteśmy rozczarowani wynikiem, ale nie składamy broni. Trzeba myśleć o niedzielnym meczu (z Lechią – red.).

Lech grał nieswoją piłkę – było dużo długich podań od obrony na skrzydła i dośrodkowań ze skrzydeł. Taki była plan?
Miało to wyglądać trochę inaczej, ale przeciwnik na niewiele nam pozwolił. Od początku chcieliśmy grać pressingiem, ale Legii udawało się spod tego pressingu uwalniać. W drugiej połowie wyglądało to lepiej, nabraliśmy tempa, ale nie było sytuacji. Gol dodałby nam wiary w to, co robimy. Skończyło się tak, że to Legia strzeliła na 2:0 i odzyskała kontrolę nad spotkaniem.

A nie zdecydowało to, że w Legii jest więcej jakości?
Wydaje mi się, że Lech i Legia to dwie podobne jakościowo drużyny, tylko rywale zagrali lepiej, wyglądali żywiej, swobodniej poruszali się po boisku.

Trener Nenad Bjelica powiedział, że Vadis Odjidja Ofoe to piłkarz z innej ligi. Wy też to czujecie na boisku?
To któryś już mecz, w którym gra świetnie. Wiadomo, że jest głównym motorem napędowym Legii. Bez Vadisa miałaby duże problemy, żeby być w tym miejscu, w którym dziś jest. To on zrobił dla Legii te trzy punkty.

Trudno nie zauważyć, że przegrywacie kolejny kluczowy mecz. Najpierw finał Pucharu Polski, teraz z Legią w Warszawie…
Ale to wszystko może się jeszcze zmienić. Gramy teraz dwa kolejne bardzo ważne mecze na własnym boisku. I na nich trzeba się skupić.

Tyle że teraz nie wszystko zależy od was. Ktoś musi odebrać punkty Legii, żebyście mogli myśleć o mistrzostwie.
Liczę, że ostatni mecz z Jagiellonią będzie decydował która z drużyn sięgnie po tytuł. Mam nadzieję, że w niedzielę Jaga powalczy z Legią o trzy punkty.

Wy gracie z Lechią, drużyną, która cię wypożyczyła do Lecha. Co będzie dalej z tobą?
Jakieś tam sygnały mam, na razie myślę o tych trzech ostatnich spotkaniach i chciałbym z kolegami z Lecha świętować tytuł mistrzowski. Chcę dać z siebie wszystko w tych meczach. Później zobaczymy czy wrócę do Gdańska, zostanę w Poznaniu czy może jakiś inny kierunek.

Jakie to są sygnały?
To trzeba pytać szefów, wolałbym o tym nie mówić.

Jak procentowo wyglądają szanse na to, ze zostaniesz w Lechu?
50 procent.

Notował: PIW

Inne artykuły o: Ekstraklasa | Lech Poznań

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli