MAGIERA o tym, jak tu po Ajaksie zachować motywację na Termalikę…

Autor wpisu: 24 lutego 2017 20:32

Trzeba szybko zejść na ziemię i o meczu w Amsterdamie już zapomnieć. Było, minęło. Została liga, a w niej najbliższy rywal, czyli Bruk-Bet Termalica Nieciecza, który z Legią jeszcze nie przegrał. – Oby tylko do niedzieli – śmieje się Jacek Magiera.

Szkoleniowiec Legii spotkał się w piątkowy wieczór z dziennikarzami, by porozmawiać o zbliżającym się spotkaniu z Termaliką, ale trudno było mówić o tym, nie wspominając tego, co wydarzyło się wczoraj wieczorem w Amsterdamie. Czy Magiera i jego piłkarze powinni mieć sobie coś do zarzucenia? Zdaniem trenera, nie. – Porażka nigdy nie smakuje. To smak, którego się nie lubi. Mimo wszystko mecz z Ajaksem był dla nas cenną nauką, z której wyniesiemy wiele pozytywów. W Europie Legia będzie z każdym rokiem grać coraz lepiej. Wczoraj przegraliśmy po bardzo wyrównanym spotkaniu, o losach którego zadecydowała jedna bramka. Przez długi czas potrafiliśmy realizować nasze założenia, a w pierwszej połowie był taki moment, w którym Ajax miał naprawdę duże problemy z kreowaniem gry. My wyprowadzaliśmy ataki po kontrach i mieliśmy dwie-trzy sytuacje, w których mogliśmy zdobyć bramkę, gdyby było lepsze dogranie lub przyjęcie piłki. Trzeba też wspomnieć o ofiarności obrońców rywali, jak chociażby w sytuacji, kiedy stoper w ostatniej chwili wybił futbolówkę spod nóg Vadisa po dośrodkowaniu Kucharczyka. Żałujemy, że nie będziemy grać dalej w Lidze Europy, ale nie mamy już na to wpływu. Mamy za to wpływ na to, co będzie w niedzielę. Koncentrujemy się na ekstraklasie – mówił Magiera.

A w ekstraklasie mecz z Termaliką, która jeszcze nigdy z Legią nie przegrała. Magiera, pytany, czy nie obawia się o to, że jego piłkarze po spotkaniu z Ajaksem nie znajdą w sobie wystarczającej motywacji do tego, by na sto procent powalczyć z zespołem Czesława Michniewicza, odparł, że nie najmniejszych wątpliwości, że tak się nie stanie. – Aby wrócić do Ligi Mistrzów UEFA, trzeba wygrywać spotkania w polskiej lidze. To jedyna droga. Ambicją zawodnika Legii są występy na Santiago Bernabeu czy – tak jak wczoraj – na Amsterdam Arenie, przy 54 tysiącach kibiców. Ta ambicja to mecze z Borussią czy Sportingiem. To jest największa motywacja. Najważniejsze jest to, aby w trudnych momentach na boisku, bo takie się zdarzają, uświadamiać sobie, że trzeba dać z siebie jeszcze więcej, jeszcze bardziej się starać. Bo jeśli nie zrobię tego dzisiaj, w lidze, to ucieknie mi coś pięknego i wspaniałego. Takie musi być nasze myślenie – podkreślił szkoleniowiec mistrzów Polski.

Jaki skład na Termalikę? Magiera nie ukrywał, że ma lekki ból głowy i kilka znaków zapytania. Rano indywidualnie trenowali Maciej Dąbrowski i Jakub Rzeźniczkak. Występ tego pierwszego jest zagrożony, bo Dąbrowski ma dużego krwiaka. Rzeźniczak z kolei ma mieć jeszcze badanie USG, które potwierdzi, czy już w stu procentach jest gotowy do gry. – Poza tym kilku piłkarzy jest mocno poobijanych. Nasi fizjoterapeuci pracują teraz nad tym, by byli gotowi na niedzielę. I mamy nadzieję, że tak będzie – dodał Magiera.

Inne artykuły o: Ekstraklasa | Legia Warszawa

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli