Magiera kategorycznie: Ich się nie da zastąpić pstryknięciem

Autor wpisu: 18 sierpnia 2017 01:05

Jacek Magiera tego lata wypowiadał się bardzo różnie. Ostrożnie, mocniej, bardzo mocno. W stosunku do polityki klubu. Po meczu z Sheriffem Tyraspol (1:1 – o meczu TUTAJ) jak zwykle było dyplomatycznie, ale – gdy zważyć słowa – po bandzie. Gdzie są wzmocnienia? To krzyk trenera!

Do kwestii podstawowej Magiera odniósł się bez szukania usprawiedliwień i wymówek. – Awans to jest nasz obowiązek. Jestem przekonany, że awansujemy. Wystarczy strzelić bramkę i nie stracić żadnej. To nie jest dużo. Zrobię wszystko, by ta drużyna była jak najlepiej przygotowana do tego meczu, W Mołdawii wywalczymy awans – mówił otwartym tekstem.

Ale nie wszystko było „otwartym tekstem”. Legia gra, jak gra. Jest, jaka jest. Magiera już kilkakrotnie wskazywał na mielizny okresu przygotowawczego. Teraz znów dyplomatycznie, ale jednak w sposób wyrazisty wypomniał: – Marzyciel na dzisiaj widzi mistrza Polski w Lidze Mistrzów, a Lecha w Lidze Europy. Realista – Legię w walce o Ligę Europy, może Lecha też. Nie będziemy się prezentować tak jak w grudniu. Popatrzmy na skład, który zagrał ze Sportingiem. Teraz nie ma sześciu podstawowych zawodników. Nikolić siedział wtedy na ławce. Czy Radovicia i Vadisa da się zastąpić pstryknięciem? Nie. Teraz grają młodzi: Nagy i Szymański. Nagy w tamtym sezonie był profesorem, bo grał przy Radoviciu i Vadisie. Teraz on staje przed zadaniem, by być liderem.

Sześciu z meczu ze Sportingiem? No to liczymy: Bereszyński odszedł jeszcze zimą, Rzeźniczak latem – bo klub nie miał na niego pomysłu, Vadis – latem po transferowej sadze, Prijović – jeszcze zimą, bo klub nie potrafił go zatrzymać, Radović i Kopczyński – nie zagrali, bo są kontuzjowani.
Sorry – jeśli chodzi o Bereszyńskiego i Prijovicia, to było osiem miesięcy, by ich zastąpić. Rzeźniczak odszedł za pełnym przyzwoleniem bynajmniej nie z dnia na dzień, podobnie Vadis, który z drużyną już nie przygotowywał się do nowego sezonu – Magiera się na to denerwował, ale to była oczywistość. Radović? Od początku przygotowań było wiadomo, że nie jest w pełni zdrowia i sił, więc nie pomoże.

Wiele tłumaczeń można kupić i przyjąć za dobrą monetę, ale akurat tego o rewolucji kadrowej – nie. Po prostu nie. Legia w tej rewolucji poległa na własne życzenie. I teraz za to płaci.

Inne artykuły o: Ekstraklasa | Legia Warszawa

  • ursynów

    Święta racja redaktorze.Polityka transferowa w Legii to parodia.Nie wiem po co są tam Żewłaki.Chyba po to by brać kasę.Te transfery co są w ty sezonie to kpina.Z tego mąki nie będzie,Pokazywanie jak grają z Ostródą- no to taki prowincjonalny cyrk.Ktoś powinien za tą cała politykę beknąć,a Pan Mioduski,źle zrobił,że przejął Legię.Robi z niej drużynę przeciętnych kopaczy.Kibice tego mu nie wybaczą,bo nie tak miało być.To nie jest dobra zmiana.

  • Zbigniew Luśnia

    szymanski powinien zdobywac doświadczenie w meczach mniej waznych

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli