Łukasz Broź przed szansą. Może jedną z ostatnich w Legii

Autor wpisu: 15 lutego 2018 11:01

Łukasz Broź może dostać szansę gry przeciwko Śląskowi w pierwszej jedenastce Legii. To efekt żółtej kartki dla Adama Hlouška z Zagłębiem i prawdopodobnym przesunięciem na lewą obronę Artura Jędrzejczyka. Jeśli tak się stanie, dla Brozia może to być jedna z ostatnich okazji do zaprezentowania się w podstawowym składzie mistrzów Polski.

Łukasz Broź w Legii gra od 2013 roku, zdobywał z nią trzy tytuły mistrzowskie, ale jego czas na Łazienkowskiej powoli, powoli dobiega końca. Bo klub nie zamierza przedłużać z 32-letnim piłkarzem umowy obowiązującej do czerwca tego roku.
Broź jeszcze jesienią u Romeo Jozaka grał dużo (15 meczów w lidze) – aczkolwiek trudno nie zauważyć, że będąc beneficjentem sytuacji z Arturem Jędrzejczykiem, który przez całą jesień walczył z bolesnym urazem, a w końcu musiał zdecydować się na operację. Broź stał się podstawowym wyborem nowego trenera na prawej obronie i trzeba jasno powiedzieć, że „dawał radę”.

Tym niemniej szukanie innych rozwiązań na tej pozycji stało się jednym z celów Jozaka podczas zimowych przygotowań. Broź swoje szanse dostawał, ale chyba w pełni ich nie wykorzystał – rzucało się w oczy, że bardzo stara się pokazać w ofensywie i w tej fazie gry był wręcz zaskakująco aktywny, ale z kolei w grze obronnej przytrafiały się błędy. Także takie, po których Legia traciła gole – aczkolwiek nieuczciwe byłoby obciążanie tylko Brozia za te sytuacje.
Obrona próbowana była zresztą w różnych wariantach. Czasami na trzech obrońców, czasami na czterech. Do drużyny wracał Jędrzejczyk, bardzo ciekawie wyglądał ambitnie się prezentujący Łukasz Turzyniecki – być może to właśnie on jest jedną z przyczyn, dla których Legia z Broziem umowy przedłużać nie chce.
Turzyniecki ma 23 lata i, jeśli ma pokazać się w „dorosłej” Legii, to tylko teraz. Jeszcze moment i będzie za późno. Przed meczem ze Śląskiem to najbardziej prawdopodobny konkurent Brozia do miejsca w składzie, zwłaszcza po tym, jak wyglądał w zimowych sparingach.

Nie ma wątpliwości, że i Broź, i Turzyniecki mogą skorzystać ze zbiegu okoliczności – kartka dla Hlouška w meczu z Zagłębiem zrobiła wolne miejsce na lewej obronie (gdzie pewnie zawędruje Jędrzejczyk), a już po pierwszym sparingu zimy uraz kolana wyeliminował z dalszych prób Marko Vešovicia. Czarnogórzec nie zagrał już w żadnym sparingu, a to właśnie on szykowany był w planach na prawą stronę – w różnych wariantach ustawienia: czy to na obronę, czy do drugiej linii, czy wręcz jako skrzydłowy w 4-3-3.
To właśnie Vešović ma być głównym planem na przyszłość.

– Nie ma co owijać w bawełnę, trzeba podejmować męskie decyzje, nawet jeśli są trudne dla obu stron – mówi dziś Łukasz Broź dla „Przeglądu Sportowego”. – Mam rodzinę, nie tylko ja muszę być przygotowany na sytuację, kiedy zmieniam klub, miejsce zamieszkania, otoczenie. Zwłaszcza że tak długo jestem związanym z tym miastem.

W pewien sposób meczem ze Śląskiem historia w jego przypadku zatacza koło, bo trenerem, który wprowadzał go do Legii był… Jan Urban: – Przypomina mi się, jak na nas krzyczał, gdy nie potrafiliśmy dobrze dośrodkować ze stojącej piłki. Bardzo się irytował, podchodził, pokazywał, jak to się robi. Konkretny trener, dokładnie wiedziałem, jak chce, żebym grał, miał jasne oczekiwania. Pierwsze pół roku odkręcałem się po przyjściu z Widzewa, dopiero po czasie odpaliłem. Ale wspominam go naprawdę dobrze.

My niedawno także rozmawialiśmy z Łukaszem w naszym cyklu „Studio Fortuna”. Posłuchajcie, co o latach w Legii mówił piłkarz:

Inne artykuły o: Ekstraklasa | Legia Warszawa

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli